Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 108 • Strona 8 z 11
  • 0 / / 0
elouu
ja wam powiem szczeze ,mam 19 lat jaram rozpalone baty i bongo,żeby nie skłamać...z 2-3 lata nieopodal granicy rozsądku człowieka:D innymi słowami : jaram(prawie) codziennie xD...i co do glownego watku tego posta...podobne objawy mi takze wystepuja z tym że proboje je pogodzic z normalnym tokiem zycia..udaje mi sie...moja podpowiedz? mysl przestrzennie,wartościowo,optymistycznie ;) ale to tylko i wyłącznie moja mysl wiec ...:P
Smoke Some Weed~~and peace
  • 915 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: feydewey »

Nie rozśmieszaj mnie, kwestia psychiki? A od kiedy to 16latek będzie miał silniejszą psychikę niż 26latek? Wyjątek jeden na 10 000.

+

czemu 15? Ty masz pewnie 16, co? :rolleyes: (nie, nie interesuje mnie twój wiek, nie musisz mi na to odpowiadać) Strasznie dużo tu rozbestwionych małolatów ostatnimi czasy, wpadają gnojki i próbują wszystkich ustawiać.


(nie zauważyłem tych postów wcześniej ,ale skoro je znalazłem ,to:)
chodziło mi przede wszystkim o to ,że argument wieku jest używany zazwyczaj przez tych ,co innych argumentów nie mają (i kwitują post niezdolni na niego ładnie odpowiedzieć: że gówniarz ,ile masz lat ,etc) i zacniej wykazać głupotę (nawet wynikającą z wieku ,niech będzie) w inny sposób ,niż taki: )
i to naprawdę nie wyjątek jeden na dziesięć tysięcy - zakładając ,że 85% ludzkości to głupcy - że szesnastolatek przebija starszego od siebie o dziesięć lat: )
inna być może interesująca myśl: o wiek czepiają się zazwyczaj owi "gówniarze" właśnie (bo mają 16-18 to są lepsi od 15 i pół ,bądź czternaście) epatując naokoło ,że starsi ,starsi... i reasumując ,to wszystko takie żenujące jakieś...

a co do wieku ,to niezależnie od Twego szlachetnego zainteresowania: swoje latka już mam: )
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 627 / 68 / 0
Nieprzeczytany post autor: vester »
oh jak dobrze ze podjąles ten wątek.
A nie wkurwia cie, ze 80% "narkusów w wieku 16-21" po tym jak się napije alku idzie do koleżanki się wypłakać po kryjomu? Że robią sobie ciągi na spidzie, a pozniej im czegoś w życiu brakuje? Że po helu stwierdzają, że ich zycie nie ma sensu i gadają o samobójstwie?

To jest normalne? Myslą, ze cpanie jest fajne i nie ma zadnych konsekwencji, a pozniej chca sie pozabijac. I nie dociera do pustych łbów, ze to nie tylko zabawa, przykre smutki tez ma. A już nie wspominam o "jestem silny wyjde ciągu".

Jesli nawet u ludzi w starszym wieku wystepują takie durnowate odchyły to zwracam ci honor.
Dla mnie zawsze chodziło o relaks, wyjsc sobie gdzies, pofazowac, poznawac ludzi. a wszystko w troche innym stanie, wydawało mi sie, że wiekszość ma podobne spojrzenie.

O konwulsje i wymioty przyprawia mnie pierdolenie "mam doła po trawce/spidzie/helu kiedy minie mi depresja" albo odkrywanie ameryki stylem "mam zwałe po spidzie, to normalne?" tudzież "pije od 6miesięcy, ostatnio z rana mi się trzesą łapy jakbym miał parkinsona jak myslisz co mi jest?"

No powiedz mi, czy to nie wkurwiające?
A co Ciebie boli, narkomanie?
Stanie na klatce męczy jak samo branie.
Panie narkomanie, przestań brać, bo za karę,
stanie na klatce stanie się twoim koszmarem.
  • 915 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: feydewey »
nawet nie wiesz w jak dużym stopniu się z Tobą zgodzę: )
jednak nie zamykam patologii które opisałeś w takich ramach wiekowych ,zresztą zastanów się sam - czy ze sytuacjami przez Ciebie opisanymi mamy tylko do czynienia od 16 do 21 lat? Generalnie prawda jest taka ,że dużo więcej ludzi poznaje narkotyki w wieku młodym ,mniej powiedzmy ,po trzydziestce ,a nawet 25-tce.
Młodość to jest czas shalenstfa i ludzkość skrupulatnie z tego korzysta. każdy na początku jest neofitą ,zachłysnął się tematem narkotycznym i nie bardzo wie co z tym zrobić - a czy 16 ,18 ,49 i pół ,czy 55 lat - niby człowiek więcej przeżył i ma doświadczenie w życiu ,ale nie oszukujmy się - narkotyki są doświadczeniem o którym gówno wiesz ,póki nie spróbujesz ,i krzyżyki na karku nie mają na to wpływu.

wierzę w ludzką inteligencję i myślę ,że od tych 15 czy 16 lat ,kiedy można mówić o zazębieniu się świadomości w umyśle człowieka ,stworzeniu sobie zasad i ideologii (oczywiście mówię o ludziach inteligentnych!) nawet nastolatek patrzy na to inaczej niż 30letni głupiec. dlatego wracam do reansumy: to kwestia umysłu jest ,wybitnie nie wieku.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2179 / 31 / 0
jest w tym wiele prawdy, niemniej wiek jest bardzo istotny w rozwoju intelektualnym i emocjonalnym. Umysł kształtuje sie całe życie, ale tak jakby fizyczny proces można uznać za USTABILIZOWANY dopiero mniej więcej w wieku 20-21 lat. Dlatego łatwiej o komplikacje w funkcjonowaniu młodego umysłu niż u takiego 25cio latka :) Wiadomo młodość to czas szaleństwa ale od kiedy okres 20-25 nie jest młodością?
Osobiście uważam że lepiej zaczynać z narkosami od 18 wzwyż. Z dokładną analizą tematu, przygotowaniem sie, podejściem itp. Choć nie neguje że bywają i "mądrzy: 16sto latkowie ;)
Hidden mefedron User
  • 302 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: alkocholik »
Od 18 nastu to bym pozwolił zacząć zagłebiac sie w gandę. Trzy lata na obeznanie tematu i dopiero wtedy cos innego. Choć co niektórym to bym zalecał przygodę z gandą rozpocząć 21+.
Tak bywaja "mądrzy" 16latkowie, ale ile z tych madrych po dwóch trzech latach nie jest wjebana w fete czy ćpanie codizennie czegokolwiek? Tez byłem takim madrym ;) Jednak u mnei to "lajtowo" sie skończyło -alko+mj.
http://pl.youtube.com/watch?v=KepMuZMiCr8
  • 915 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: feydewey »

Osobiście uważam że lepiej zaczynać z narkosami od 18 wzwyż. Z dokładną analizą tematu, przygotowaniem sie, podejściem itp.

przede wszystkiem!

Umysł kształtuje sie całe życie, ale tak jakby fizyczny proces można uznać za USTABILIZOWANY dopiero mniej więcej w wieku 20-21 lat. Dlatego łatwiej o komplikacje w funkcjonowaniu młodego umysłu niż u takiego 25cio latka

to akurat dobry argument: ) biologiczny i nie do zbicia - ale ludzie chyba najmniej myślą o tym. albo to serdecznie pierdolą
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 627 / 68 / 0
Nieprzeczytany post autor: vester »
[quote="Gwynnbleid"]
Osobiście uważam że lepiej zaczynać z narkosami od 18 wzwyż. Z dokładną analizą tematu, przygotowaniem sie, podejściem itp. Choć nie neguje że bywają i "mądrzy]

O to ciągle mi chodzilo %-D
20-25 lat to tez oczywiscie mlodosc, ale juz troche inne zachowanie i stosunek do zycia, minimalne chociaz doswiadczenie w niektórych przykrych sprawach, które u mlodego organizmu powoduja 'wielką' depresje i glupawą chec odebrania sobie zycia.

ps. feydewey - jestem kobieta ;)
A co Ciebie boli, narkomanie?
Stanie na klatce męczy jak samo branie.
Panie narkomanie, przestań brać, bo za karę,
stanie na klatce stanie się twoim koszmarem.
  • 755 / 19 / 0
Nieprzeczytany post autor: rysiekzklanu »
[quote="gramofonohaszolagolagik"]

mam 19 lat jaram rozpalone baty i bongo,żeby nie skłamać...z 2-3 lata nieopodal granicy rozsądku człowieka]

okej. ja przestalem miesiac temu, jeszcze tydzien przerwy przedemna. od ponad tygodnia mam problem. przestalem ogarniac, ale nie swiat, tylok nauke. czuje ograniczenie umyslowe, nie potrafie czytac tak jak jeszcze kilka tygodni temu. to jakas trudna do sprecyzowania blokada. nie potrafie zrozumiec tego co przeczytalem tak dobrze jak jeszcze niedawno. musze czytac ten sam fragent po kilka razy, nie jestem w stanie sie odpowiednio skoncentrowac na rozumieniu tego co widze. nie umiem czytac tak szybko rozumiejac tak duzo jak niegdys.
nie jest to skutek odstawienia narkotyku, bo jakiekolwiek objawy zwiazane z abstynencja minely po pierwszym tygodniu - nawet nie chce mi sie juz jarac [ale bede, oj bede i to grubo :-D].

czy to juz kurwa starosc? skostnienie umyslu ? kurwa mac, nie chce tego bardzo mocno ;((
ktos jeszcze tak ma? pytam o moich rowiesnikow mniejwiecej, albo o tych ktorzy maja to juz za soba i pogodzili sie z tym jebanym uposledzeniem [!!! wrr]
ja nie chce sie z tym godzic.
jeżeli wysyaeś mi pm [od początku do zeszłego tygodnia], to nic nie doszło.
  • 302 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: alkocholik »
Niewiem rysiue ile masz lat, ale mam to samo, a sesja coraz bliżej. Ogólnei to tak staram sie cos czytac i niepotrafie sie na tym skupic. Zaraz myślę o czyms innym, np co sie wydarzylo kiedys tam itp bleble ble. Jednak ja kczytam cos co nie jest zwiazane z nauka i moja przyszloscia to bezproblemu to ogarniam. Ok miesiac temu zjadlem pixów pare i jakos wydawalo mi sie ze od tamtego czasu tak mi sie porobilo. Do tego bylo troche jarania i picia, ale wczesniej mi to chyab nie przeszkadzalo. Teraz znow sie detoksuej i zobaczymy ja kbedzie. Glowa musi pewnei odpoczac troche. Do tego brak mi cholernej motywacji do tgo czytania :\
http://pl.youtube.com/watch?v=KepMuZMiCr8
ODPOWIEDZ
Posty: 108 • Strona 8 z 11
Artykuły
Newsy
[img]
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach

Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.

[img]
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze

Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.

[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.