04 września 2020rooney pisze: Czy baklo 40 mg wzięte jednorazowo bez wcześniejszej zbytniej styczności z tym lekiem da jakiś efekt? czy mocno działa nasennie? będąc na mjczego można się spodziewać czy taka dawka wogóle zadziała?
Aktualnie biorę 200mg/doba.
Po ile mg ciąć i co jaki czas?
Posiadam tabletki 25mg.
*Ile czasu efekty były pozytywne
*Jak się czujesz aktualnie
*Jakie uboki po tym czasie
Ja lecę 1.5 miesiąca i jest ok. Czy do 3-4 miesięcy było ok?
Napisz coś od siebie
// Co do zniżenia dawek z tego co czytałem to ściągaj po 25mg powoli aż do 50-75mg Potem wolniej. Żadnych wyskoków .
zejdziesz do 25mg lub 30mg ciężko jest zejść do zera. Przygotuj obstawę lekowa i 2 tygodnie wolnego:).
Myślę że jak leciałeś 2 lata to miesiąc obcinania dawek to minimum. Pisz wszystko co i jak przyda się mnie i potomnym.
Przynajmniej ja mam taki plan na przyszłość z tym schodzeniem z dawek. pozdrawiam.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.