Mam niby stwierdzoną schizofrenię, ale jakoś nikt z mojego otoczenia jej nie zauważa. Także koledzy i koleżanki w psychiatryku mówili, że nie zachowuję się jak schizofrenik. Tylko jedno wszyscy, którzy ze mną dłużej przebywają mi mówią - że jestem dziwny
No i właśnie nie umiem moich zaburzeń ukrywać. Jestem przekonana, że niestety dużo osób obserwując mnie stwierdza, że to po prostu nieśmiałość, ewentualnie jakieś niedojebanie mózgowe (i tu się w sumie nie mylą), a ja nigdy nie mam odwagi, żeby powiedzieć wprost, co mi jest. Zresztą niewykluczone, że mogłoby mi to mocno zaszkodzić.
No nic, staram się zgrywać normalną, udaje się na tyle, że jeszcze z żadnej roboty mnie nie wywalili, chociaż doświadczenia zawodowego nie mam zbyt dużego (również przez fobie).
Tl;dr - nie potrafię ukrywać, zgrywam normika, w razie potrzeby zjadam alprę.
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
Ogólnie mam lęki i nadwrażliwość na jakiekolwiek uwagi (chyba jak wszyscy). Ale jak zostanę wyśmiany przez kogoś to mam mózg odcięty od ciała na pare godzin i pracuję bardzo wolno prawie nie myśląc. Większość Albańczyków na czele z brygadzistą. Lecę na pregabalinie i SNRI i dzięki temu potrafię na bardzo długo założyć maskę, ale prawie zawsze pracuję z kimś. Odzywam się bez emocji, czasami się zaśmieję z czegoś. Kosztuje mnie to wkurwe energii, już do 3 ziomków sapałem, bo się nazbierało w głowie. Widzę, jak próbują mi zabrać energię próbując mnie zdominować i mieć z tego satysfakcję i lżejszą pracę, albo czekają aż ich rozśmieszę albo jakiś trik cyrkowy zajebie.. nie wiem. Dzisiaj jak do ziomka nic nie mówiłem przez godzinę to normalnie zaczął coś pierdolić, poniżać bez wprowadzenia żadnego. A jak albańczykowi się dałem zdominować, bo szef albańczyk tak powiedział, że mam się go słuchać to kurwa uśmiechnięty od ucha do ucha. Był w porządku do mnie, ale mówił kiedy mogę iść na faje i przez cały dzień co mam robić, przecież to oszaleć można. Zwykły pracownik jak ja i wie tyle co ja. Jutro idę na pełnej do roboty, jak się nie nadaję to niech mnie wyjebią i tyle
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
