Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7727 • Strona 567 z 773
  • 213 / 38 / 0
Grzyby typu łysiczka
Niby spore ale pogoda jest? trawa jest mokra, mech mokry jest? Przez ile padało? Dokąd dorasta trawa? Śmiałki darniowe są?
Jeśli nie wiesz to dobrze się przejść, spacer na świeżym powietrzu dobrze Ci zrobi w poszukiwaniu grzyby typu łysiczka.
  • 1661 / 1037 / 7
22 sierpnia 2020dziwnamuzyka pisze:
Witam.
Północ anglii, mnóstwo łąk a na nich owce, dużo owiec. Są szanse na grzyby typu lysiczka? Pozdrawiam
Skoro u mnie na południu są, to u Ciebie na północy tym bardziej!

Nie jestem zbytnio spostrzegawcza na codzień, a mimo to znajduję, teraz już tylko w sprawdzonych miejscach.
Znajdziesz raz, to już będziesz w przysłowiowym domu 🙃

Mniemam, że to będą pierwsze poszukiwania. Masz tu skarbnicę wiedzy, jak i wątek dla niepewnych. Więc jak coś znajdziesz, to koniecznie wklej dla pewności.

Powodzenia 😊
  • 61 / 42 / 0
A ja mam pytanie odnośnie konsumpcji łysiczek, która zapewne niedługo nastąpi u niejednego z nas. Otóż do tej pory spożywałem łyse na surowo, zarówno świeże jak i suszone. Niemniej jednak po przeczytaniu kilku wątków coraz bardziej obawiam się tego sposobu spożycia ze względu na ewentualne pasożyty - moje miejscówki to czynne pastwiska owcze. I tutaj moje pytanie - jak się przed tym uchronić, jednocześnie nie tracąc mocy grzybów? Czy suszenie wystarczy by wyeliminować jaja pasożytów? Czy zalanie wrzątkiem i zrobienie opisywanej "zupy grzybowej" nie sprawi iż będą one miały mniejszą moc? Co radzicie drodzy forumowicze?
  • 1100 / 273 / 0
zalanie wrzątkiem, lub lepiej prawie wrzątkiem nie, gotowanie już tak, wiec to bardziej herbatka niż zupa, napar niż wywar
Uwaga! Użytkownik 3ldritch nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 99 / 46 / 0
@Goofy67 Tak, istnieje ryzyko zjedzenia pasożytów, warto uważać na każdym rodzaju pastwisk, także krowich albo końskich a nie tylko owczych. Samo suszenie nie wystarczy, jaja i przetrwalniki pasożytów są świetnie przystosowane do suszy i mrożenia. Potrzebna jest ekspozycja na minimum 70stopni Celsjusza przez czas kilkudziesięciu minut aby zneutralizować jaja. Jednak im wyższa temperatura, tym krótszy czas neutralizacji. Dlatego wrząca woda absolutnie wystarczy. I nie @3ldritch , nie prawda że trzeba gotować, wystarczy zalać wrzątkiem i "zaparzyć" taki wywar przez kilka minut. I wrzątek absolutnie nie ujmie mocy grzybów, psylocybina i psylocyna mają o wiele wyższą temperaturę rozpadu. To lizergamidy są wrażliwe na podwyższoną temperaturę, ale w ich wypadku raczej ciężko o ryzyko złapania pasożytów.
  • 1100 / 273 / 0
pisałem odnośnie utraty substancji dokładnie to samo tylko inaczej
Uwaga! Użytkownik 3ldritch nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 48 / 5 / 0
@hval dlatego napisałem północna anglia żeby można było wydedukowac ze raz pada raz słońce.
Wczoraj upał dziś od rana leje. Zadanie polegało na tym by ktoś kto zna się odpowiedział czy są tu warunki na grzyba typu lysiczka.
@CATCHaFALL dziękuję za odpowiedź. Teraz drugie pytanie, czy hodowca może mieć pretensje i zadzwoni po służby? #Kurwa moje pole. Czy np podbic przed poszukiwaniami i wprost powiedzieć o co chodzi albo wkrecac coś ze jakieś badania robie. Masz jakieś doświadczenia?
Pozdrawiam
  • 213 / 38 / 0
To jest chyba tylko w przypadkach gdy wchodzisz na pola uprawne, krowy lub byki w sumie też by cię wygnoniły bo przecież to jakby ich teren.
Spytaj się, gospodarza, czy możesz na pole a jak się dopyta o co to powiedz że ślimaki zbierasz, czy robisz zdjęcia (np. grzybom kiedy je zbierzesz<by potem je na forum wrzucić by dowiedzieć się czy jadalne>), coś racjonalnego co myślisz że pasuje. Mogą się w sumie przyczepić jak wejdziesz bez pozwolenia, ale zależy(najlepiej się spytać). Jeśli będziesz chodziła z psem po polu to mogą wykazać dezaprobate i będziesz musiała się wynieść. Owca w sumie nie wiem czy będzie agresywna ale jak do byka się wydrzesz to nie zawsze to działa że se odejdzie (mówię teraz do ogółu),wtedy walka o dostanie się za pastuch i dalej.
  • 1661 / 1037 / 7
Kolega napisał, że zbiera w Anglii, zatem podzielę się doświadczeniem.

@dziwnamuzyka kiedy zbliżasz się do ewidentnie prywatnego terenu, gdzie wiesz że prawie na pewno ktoś Cię zauważy, albo już go widzisz, a jest potencjał, to lepiej po prostu podejść i zapytać, zapewnić że nie masz złych zamiarów.
Angielska uprzejmość, na pewno będziesz aloud żeby wejść na pole, jeśli jest ogrodzone. Warto nadmienić że zajmie to nie dłużej, niż kilkanaście minut i oczywiście nie masz nic przeciwko, aby być obserwowanym. Nie namawiam do kłamstwa, ale można powiedzieć że Twoje hobby to makro-fotografia i rozszerzasz portfolio o znaleziska w przyrodzie 😉

Jak będzie jednak sytuacja taka, którą miałam ja...

Chodziliśmy z dwoma ziomkami po wzgórzach jakieś 40m samochodem od mojego miasta, pierwszy raz, więc nie wiedziałam do końca czy cokolwiek znajdziemy. Dowiedziałam się o tym miejscu z pewnej angielskiej, zamkniętej grupy.
Były i krowy, i trochę dalej owce. Ogólnie miejsce wyglądało perfekcyjnie. Wychodzimy zza górki, a tu niespodziewanie starszy koleś z psem wyrasta spod ziemi, lekko zaskoczona, ale się witam. Krótka wymiana zdań, zapytaliśmy czy nie będzie przeszkadzać jak się chwilę pokręcimy. Nie interesują nas zwierzęta, a grzyby które nie rosną w lesie a właśnie na takich łąkach ze zwierzyną. Faktem jest, że ja zbieram grzyby ogólnie, te leśne również. Często posiłkuję się fajną, brytyjską apką na której robiąc zdjęcie grzybowi można się z miejsca dowiedzieć co to jest. I to nie było kłamstwo 😉 Pokazałam w telefonie Shroomify i powiedziałam, że staramy się robić update'y, dodając zdjęcia, etc. Szukamy specyficznych grzybów.
Lekko zmieszany, ale pochwalił że nie siedzimy przed konsolami, a jesteśmy aktywni.

Połazili, poszukali, znaleźli 😊
Wprawdzie z jego wzrokiem wbitym w nasze plecy jeszcze przez jakieś 10 minut, ale ogólnie bez spiny i na koniec już bez pożegnania ruszyliśmy z powrotem, a koleś się zmył.
Angole są tacy, że jak podbijesz normalnie z bajerą do nich, zapytasz jak się mają, bla bla bla, to się zgodzą na wszystko.

Owce są ok, na pasące się krowy radzę jednak uważać i nie podchodzić zbyt blisko, a już zwłaszcza jak cielęta w pobliżu. Drą papę niesamowicie i potrafią odpalić piąty bieg %-D

W sumie to do dziś nie wiem, czy to był właściciel tej zwierzyny 🤔 Może się tłumaczyliśmy przed randomowym typem 😁

Daj proszę znać, jak Ci poszło w tym roku,czy miałeś sytuacje, żeby z kimś gadać, etc.
Ja na pewno wrzucę zdjęcia niebawem, i już nie będą to te uprawiane w domu 😊
  • 3481 / 738 / 9
Nowe sugestie polskich nazwy dla:
- Psilocybe azurescens - Łysiczka lazurowa,
- Psilocybe cyenescens - Łysiczka cyjanowa.
Nawet Obi-Wan Kenobi był kiedyś helupiarzem.
ODPOWIEDZ
Posty: 7727 • Strona 567 z 773
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne

Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Przemycali narkotyki z Hiszpanii w sklepach i automatach paczkowych. Rozpoczął się proces

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces przeciwko trzem zatrzymanym i aresztowanym mężczyznom z Gdyni, Suszu i Bochni oskarżonym o przemyt narkotyków z Hiszpanii. Trafiały one do Polski za pośrednictwem firm kurierskich.