Ja aktualnie podlewam codziennie dużego no name (1.5 - 2 L wody, ale to już duża sztuka, która swoje wypić potrzebuje), a doniczkowce tak co kilka dni po 400-500 ml.
Ów no name (obstawiam, że to może być AK-47 - liście ma mocno "hybrydowe" więc teoria o Easy Sativa chyba jest błędna) najwyraźniej zbiera się już powoli do kwitnienia. Widać to po tym, jak formuje liście. Generalnie też krzak ma jeszcze większy potencjał, niż zeszłoroczny P1. Na pewno będzie większy - pytanie tylko, jak będzie formować kwiaty. P1 miał to do siebie, że właściwie gałązki były w kwiatkach na całej długości.
Wczoraj uciąłem drzewko, które zasłaniało mu słońce w okolicy godziny 15 przez ok 1h.
Krzak jest dobrze wytrenowany, rośnie bardzo nisko przy ziemi i staram się utrzymywać wszystkie pałki na jednakowym poziomie poprzez zgniatanie łodyg w strategicznych miejscach. Jest to świetny trening na mocne łodygi (między innymi, bo korzyści są też inne). Łodyga w miejscu złamania tworzy "kolanko" i w tym miejscu wiatr jej już nie złamie.
Gałązki tego krzaka mają już po 2 takie kolanka i są bardzo grube.
Żeby tylko doszedł najpóźniej z początkiem października... Zastanawiam się, kiedy zrobić pierwszy oprysk Topsinem. Czy czekać na pierwsze kwiatki, czy może wcześniej...
Podziel się posiłkiem, chamie
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
