Wszystko siedzi w głowie. Jeśli leki stosuje się jako świętość od lekarza to nie dochodzi zazwyczaj do rozwoju uzależnienia, a nie że wykoncypowałeś że cię lek cziluje i postanowiłeś brać więcej :)
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
02 maja 2019pancuronium pisze: Po prostu koncerty podpisują umowy z lekarzami na "świetne" remedia, które leczą wsszystko typu oxycontin albo escitalopram albo inne rzeczy, oni zarabiają, lekarz przepisuje, a , że ludzie się uzależniają, to dla nich zwykła smutna statystyka.
Temat nie jest tak prosty jak się wydaje i jest wiele wariacji edopowiedzi.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
03 maja 2019ledzeppelin2 pisze:Zestawianie oxycontinu z escilatopramem niezbyt trafne .Rozumiem jednak, że to był jaby skrót myślowy.02 maja 2019pancuronium pisze: Po prostu koncerty podpisują umowy z lekarzami na "świetne" remedia, które leczą wsszystko typu oxycontin albo escitalopram albo inne rzeczy, oni zarabiają, lekarz przepisuje, a , że ludzie się uzależniają, to dla nich zwykła smutna statystyka.
Temat nie jest tak prosty jak się wydaje i jest wiele wariacji edopowiedzi.
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
04 maja 2019Azcer pisze: Za moje uzależnienie (w sumie to nie jestem uzależniony) od benzo, jestem winny sam sobie. Sam prosiłem o receptę na alprę i diazepam, a że je w końcu dostałem, to zasługa mojego uroku osobistego. Wiedziałem w co się wpierdalam, niczego nie żałuję.
![]()
Pierwszy raz musiałem się przepisać do innej przychodni żeby wypisała, przychodzę z czystą kartoteka, w tamtej brałem to i to, i się skończyło i jest chujowo.
Rok temu alpry od matki spróbowałem, a jej mówię biorę benzo już kilka lat,i wychodzę z pełną siatką alpry, klonów, diazepamu... każde benzo na życzenie,potem mnie z tej przychodni wyjebali, ale za to z dojebana kartoteka.
Do lekarza:
Mówię chcę klony, baklo, prege its
I wpierdalam, i jestem wpierdolony.
Ma przepisać i chuj.
Zjadłem za dużo i ma wątpliwości?
To leci bajera że to że tamto, że kurwa zgubiłem ,pies mi zjadł..a jak nie to straszę że się odpierdolę na gałęzi i chuj.
Nie, nie żałuję.
Pomaga (utrudnia czasem też) życie.
A za moje uzależnienie na pewno odpowiada lekarz bo mi nie przepisał tramadolu jak mi się koda znudziła. Byłem zmuszony skorzystać z usług dilera i wskoczyć od razu na oksykodon. Tragedia, naprawdę.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Ale jak wspominałam na początku - nawet jakby istniał jakiś promil jednostek, których uzależniono od opio siłą, to będą oni uzależnieni wyłącznie fizycznie i w pierwszym dogodnym momencie zejdą z dawek. inaczej by wychodził jakiś syndrom sztokholmski - osoby nie chcą opio, a jednak do nich lgną - no, co prawda wiele ćpunów wydaje się mieć taki syndrom czasami :P "Ojej ojej ja tak bardzo nie chcę ćpać że już schodzę z dawek, wczoraj tylko pół opakowania MST poszło"
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków
Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
