Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.
ODPOWIEDZ
Posty: 8375 • Strona 724 z 838
  • 23 / 3 / 0
Panowie mam delirium. Wypiłem wczoraj dużo alkoholu w krótkim czasie po długim ciągu picia. Rano obudziłem się z zatkanym lewym uchem piskiem w uszach który mam do teraz a ze strachu się trzęsę i jestem odrealniony. Mogę mieć do godziny alprazolam w dowolnych dawkach, pomoże? Jak dawkować? Teraz mam 2 piwa przy sobie ale boję się je wypić, bardzo proszę o pomoc
Ostatnio zmieniony 11 lipca 2020 przez deni, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 23 / 3 / 0
Dodam że mam nerwicę lękowa
  • 911 / 207 / 1
Pomoże, ale nie chcesz się zgłosić może do szpitala? Pamiętaj, że jest to stan zagrażający życiu. Jeśli nie masz nikogo przy sobie, to może być ciężko. Zacznij od 1 mg alpry, po 1,5 h oceń stan w skali CIWA-Ar i daj znać, może tu wpadnę.
Zażółć Gęślą Jaźń
:grzybki: :fuj: :rzyg:
  • 380 / 89 / 0
Ja bym wypił te dwa piwa (ale to ja, jak sie boisz to nie pij) i pojechał na pogotowie, a jeszcze lepszym pomysł jest telefon na pogotowie i wyjaśnienie sytuacji, pewnie każą Ci przyjechać albo sami przyjadą. Nie kombinuj lepiej z benzo na własną ręke.
:fuj: :fuj: :fuj:
  • 23 / 3 / 0
Nie mogę sobie pozwolić na pobyt w szpitalu. Chyba nie jest najgorzej, najgorzej było jak się dowiedziałem co mi jest, atak paniki z przyśpieszonym tętnem. Mam chyba lekką gorączkę, czuję się lekko rozpalony na twarzy. Na pewno jestem odrealniony, i mam bardzo zaburzoną pamięć. Muszę chwilę poczekać na kumpla z alprą. Staram się pić dużo wody, wziąłem 2 tabletki magnezu. Raczej jest to troszkę lżejsza postać delirium, ale nie mówię hop, odezwę się jak wejdzie alpra.
  • 141 / 26 / 0
lepszy jest diazepam na te "delirki" po ciagach alkoholowych...chyba ze za mocno wkreciles sobie przez leki
Uwaga! Użytkownik MontBlanc9999 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 23 / 3 / 0
Właśnie też biorę to pod uwagę, mogłem sobie też trochę wkręcić, pisałem pierwszego posta w ogromnej panice, myślałem że zaraz spadnę. Ale na pewno jest inaczej niż powinno być. Ogólnie organizm po różnych dragach nigdy mi figla nie spłatał, ale wolę dmuchać na zimne, niż gdzieś stracić przytomność i wyjebać o coś głową, także siedzę w miejscu się nie ruszam nawet. Jest opcja że będąc narazie w stanie stabilnym, mogę stracić przytomność że tak powiem "z dupy"? I ile czasu będę dochodził do siebie stosując alprę na lęki raz na 6 godzin?
  • 23 / 3 / 0
Dobra, wchodzi alpra, jest nieco lepiej, dalej lekkie odrealnienie ale już jest znośnie, mam lekkie przewidzenia dalej, ale na pewno mniejsze niż były. Trochę tak psychodelicznie się czuję, myślę że przejdzie. Brak lęków, drżenia i język już tak nie lata. Myślę że się otarłem o prawdziwe delirium. 2 browary poleciały do kibla dla pewności żebym nie zmixował z benzo bo wiem jakie to piekło. No i oczywiście pierdole nie piję więcej, bo ewidentnie GABA dostała po dupie, wątroba lekko pobolewa, alkohol to zło, przerzucam się na benzo w rozsądnych ilościach, na tą pieprzoną nerwicę. Potem może jakoś zejdę innym z dużym czasem półtrwania. Dzięki @dajmon to była dobra rada, i przepraszam za zamotkę, ale wiecie jak jest.
  • 140 / 19 / 0
Pamiętaj, nie myśl że nie będziesz pił do końca życia. Codziennie jak przychodzi ochota na picie to powiedz sobie, że napijesz się jutro (program 24h). Następnego dnia zrób to samo. W zależności od stażu głody przejdą Ci po paru miesiącach, wtedy będziesz musiał tylko uważać na nawroty. Dbaj o to żeby nie być głodnym, wkurzonym, samotnym (program HALT). Polecam również książki Wiktora Osiatyńskiego.

Z alkoholem da się wygrać, jeśli pozbędzie się złudzeń, że jako alkoholik możesz kontrolować swoje picie
Uwaga! Użytkownik JanPawelSzlugi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 23 / 3 / 0
@JanPawelSzlugi Dzięki za rady i fajne źrodła wiedzy, na ten moment muszę zająć się regeneracją wątroby, bo spuchła i chyba naciska na inne organy, niewiele ale jednak. No i receptorów GABA, jeszcze nie wiem jak, ale się dowiem. Po dzisiejszej sytuacji na pewno nie sięgnę po alkohol przez dłuższy czas. Samotny jestem odkąd skończyłem szkołę, a na wsi ciężko kogoś poznać, i tak jakoś się to zapijało. Ale dostałem szansę od losu jednak, otarłem się o szpital. Pozdro dla was wszystkich, ale nie chcę wyłapać warna za offtop, więc kończę. Wszystko ze mną git %-D
ODPOWIEDZ
Posty: 8375 • Strona 724 z 838
Newsy
[img]
Ucieczka zakończona w jeziorze

Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.

[img]
Heroina ukryta w cegłach. Ponad tona zatrzymana w Porcie Gdynia

Wspólne działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do przejęcia ponad tony heroiny o czarnorynkowej wartości blisko 220 milionów złotych. To największe zabezpieczenie narkotyków w takiej ilości od dekady na terytorium Polski, a szczegóły tej spektakularnej akcji przedstawili na specjalnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.