Moze idźcie na studia- tam można spotkać lebskich ludzi, i to do takiego stopnia, że to wy nie będziecie mieli o czym z nimi gadac, bie dirastajax im do pasa :P
Generalnie warto zadawac sie z mądrzejszymi od siebie
"Rutyna to rzecz zgubna "
21 czerwca 2020Retrowirus pisze: Im wiecej ludzie wyrokuja, twierdza i szacuja z pewnością, tym gorzej.
Moze idźcie na studia- tam można spotkać lebskich ludzi, i to do takiego stopnia, że to wy nie będziecie mieli o czym z nimi gadac, bie dirastajax im do pasa :P
Generalnie warto zadawac sie z mądrzejszymi od siebie
19 czerwca 2020jankowalski2020 pisze:Często tak jest, szkoda tylko takich osobowości, ja np widzę po sobie, że z wiekiem mniej mówię i zaczynam więcej słuchać i przyglądać się otoczeniu, do tego zachowania i wypowiedzi niektórych ludzi w moim przekonaniu jest wręcz absurdalne, infantylne. Również coraz bardziej zaczynam się przez to alienować od ludzi, mało z kim można porozmawiać o rzeczach merytorycznych, przeczytanych książkach itp, więc to też zapewne z czasem zaprowadzi mnie do totalnej samotności. Tu na forum jest wiele osób z dużym potencjałem, nie tylko do uzależnień19 czerwca 2020Retrowirus pisze: Sa czasem takie Diamenty, które rzadko się trafiają a maja w glowie intelekty ostre jak brzytwa. I nue dziwie się wtedy że nie maja z kim i o czym rozmawiac. Czytaja, siedzą w chacie, biegaja, wychodzą raptem do pracy. Ciezko takim znalezc pare do towarzystwa.
Znalem kogoś takiego, niestety dozyl tylko 29 lat. Nauczył się chinskiego (czy tam mandarynskiego) jezyka z własnej fanaberii i mial bardzo rozlegla wiedze. Do tego jakosciowo podparta wykształceniem w biotech.
Perły, Perły i Diamenty...
10 sierpnia 2020surveilled pisze: A mogę Cię prosić, byś już sobie poszedł? Coś pisałeś wcześniej o zakładaniu jakiegoś własnego forum – uważam że to doskonały pomysł.
Pogadaliśmy trochę, potem poszliśmy jeszcze na jedno. Postawiłem mu browara bo kasy nie miał, powiedziałem że może on komuś innemu postawi w potrzebie.
Jak tam staliśmy to nagle zjawiło się dwóch typków w tym ja znałem jednego a ten gość którego poznałem drugiego. Nie widzieliśmy się od wielu lat. Zaproponowali typkowi pracę bo akurat potrzebowali ludzi.
Wymienili się numerami i ustawili na następny dzień. Po pewnym czasie musiałem się zwijać.
Gość z parku mi podziękował za piwo i powiedział, że kiedyś się odstawi a ja mu życzyłem powodzenia z pracą.
Fajny zbieg okoliczności. Ja miałem towarzystwo a do niego praca sama przyszła.
Nie po to unikam kontaktów międzyludzkich, w sumie oprócz kilku ćpunów to nie znam bliżej nikogo.
Nie są warci bliżej ich poznania.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
