Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 788 • Strona 43 z 79
  • 106 / 21 / 0
Będąc samotny można też docenić to co miało się wcześniej lub
obecność bliskich. Niby normalne częste spotkania ze znajomymi, gadka szmatka, jakieś alko lub palenie i śmieszki a po jakimś czasie wspominam to z nostalgią. Coś się zmieniło i jakoś ludzie się zamknęli na innych. A może to normalna kolej rzeczy...
  • 28 / 17 / 0
Albo się godzisz na bylejakość albo nie. Moje odejście od tamtego świata było pośrednio spowodowane sytuacjami i ludźmi, którzy nie wnosili do mojego życia za wiele poza właśnie tymi wspomnianymi gadkami o niczym, spotkaniami zapełniającymi czas. Miałam wrażenie, że cholernie dużo mnie mija, czas pędzi a ja siedzę w tym miejscu. Myślę o tym z sentymentem, nie powiem, że otaczali mnie sami idioci a wszystkie tamte chwile były beznadziejne - bywało naprawdę przyjemnie, ale nie uważam, żeby tamte czasy były przeze mnie niedocenione. Są rzeczy, osoby i sytuację za którymi naprawdę szczerze tęsknię i ilekroć przyjdą mi na myśl, z trudem je przepędzam, wciąż za czymś tęsknie ale tu raczej więcej żalu do bóg wie kogo, do wskazówek zegara i widoku za oknem.
  • 1223 / 487 / 0
24 maja 2020Issar pisze:
Akurat samotność jest nie najlepszym kompanem do wychodzenia z nałogu i odnalezienia motywacji.
malo powiedziane,jest smiertelnym wrogiem trzezwosci.
  • 1080 / 126 / 3
W moim przypadku to ćpanie nie wpływało na izolowanie się samotność to raczej na odwrót było.

Po prostu w pewnym zauważyłem że 80% ludzi to są zupełni niewdziecznicy. I tu nie chodzi że im chodzi o jakieś materialne korzyści bo nigdy kasy nie rozdawałem/nie pożyczałem tylko np. że ktoś Ci potrafi nakurwiać na messengerze pol nocy piszesz z czlowiekiem żeby się trzymał itp. kurwa coś mu wyjaśniasz itp. chwilę się później okazuje że zmarnowałeś czas na rozmowę o czyichś pijackich zwidach a chwilę później chcesz zamienić słowo i słyszysz EJ MORDO NIE MOGE BO CHLEJE/MYJE SIE/SRAM/WEDKUJE WHATEVA.

Oczywiście to jest przykład ale po prostu w pewnym momencie zacząłem uznawać że szkoda wysiłku wkładać w jakieś socjalizowanie.
  • 2392 / 663 / 0
Ja Mam z Kolegą prosty przepis na to. Jako że trudno o rozmowę w czasie rzeczyistnym Bo chłop jest strasznie zabiegany- firma, rodzina, dziecko. Ja piszę mu ścianę textu i czekam. Jak on znajdzie czas kupuje se browara siada do kompa i odpawiada na wszystkie moje pytania samemu zadając mi i samemu tworząc scianę textu którą wysyła mi i taki sam proces zachodzi po mojej stronie jak mam chwilę
to siadam i chłopowi piszę sporą wiadomość. I tak chciałbym z każdym rozmawiać ale z niektórymi się nia da napiszą Ci cześć a po kilku min obrazeni że nie odpisales , dajcie spokój.
  • 1290 / 367 / 0
Ja tam mialem samotne okresy i niesamotne i generalnie mam wyjebongo i nie wplywa to na moje zachowania czy samopoczucie.
Dlatego uwazam, ze zeby cierpiec z powodu samotnosci to trzeba byc tak skonstruowanym, ze trzeba innych ludzi.
A to niesie za soba znaczna ilosc ogolnego zjebania, mozna by wymieniac dlugo to wymienie pare:
* zaleznosc od innych ludzi, jest nawet takie zaburzenie osobowosci
* depresyjnosc z natury
* mysli samobojcze, udane proby
* niedojebanie umyslowe, slabe zdolnosci intelektualne
* popierdolony system wartosci, albo wymaga huj wie czego niemozliwego albo jest zjebem ktory jest zly
* nadmierne wykorzystywanie znajomosci z innymi w celu osiagniecia jednostronnej korzysci
* krucha osobowosc, moze aie zalamac jak pomysli o glodnych dzieciach w afryce

Co wiecej nie bede pisac bo sie jeszcze zabijecie.
  • 822 / 142 / 0
Samotnosc to jedno ale pustka jest rownie ciekawa, minimalizm i zrozumienie pustki. To nie jest dla kazdego, trzeba miec troche oleju w glowie zeby docenic samotnosc i pustke. Dla zwyklych cebulakow to jest w ogole niepojete, ze komus moze sie podobac samotnosc albo pustka.
  • 5985 / 1237 / 43
Być Panem, Żeglarzem i Okrętem sobie.
Uwaga! Użytkownik london5 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1080 / 126 / 3
Jak jakakolwiek wrażliwość oznacza że się ktoś zaraz potnie przez głód w Afryce albo z powodu postu na forum to nima gadki bo nima sensu chyba że ktoś się lubi przerzucać reductio ad absurdum ale od tego są kluby erystyczne czy Sejm.
  • 1223 / 487 / 0
@Wincent twoja wypowiedz się ma do tematu jak chuj do rurki z kremem.
ODPOWIEDZ
Posty: 788 • Strona 43 z 79
Newsy
[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.