obecność bliskich. Niby normalne częste spotkania ze znajomymi, gadka szmatka, jakieś alko lub palenie i śmieszki a po jakimś czasie wspominam to z nostalgią. Coś się zmieniło i jakoś ludzie się zamknęli na innych. A może to normalna kolej rzeczy...
24 maja 2020Issar pisze: Akurat samotność jest nie najlepszym kompanem do wychodzenia z nałogu i odnalezienia motywacji.
Po prostu w pewnym zauważyłem że 80% ludzi to są zupełni niewdziecznicy. I tu nie chodzi że im chodzi o jakieś materialne korzyści bo nigdy kasy nie rozdawałem/nie pożyczałem tylko np. że ktoś Ci potrafi nakurwiać na messengerze pol nocy piszesz z czlowiekiem żeby się trzymał itp. kurwa coś mu wyjaśniasz itp. chwilę się później okazuje że zmarnowałeś czas na rozmowę o czyichś pijackich zwidach a chwilę później chcesz zamienić słowo i słyszysz EJ MORDO NIE MOGE BO CHLEJE/MYJE SIE/SRAM/WEDKUJE WHATEVA.
Oczywiście to jest przykład ale po prostu w pewnym momencie zacząłem uznawać że szkoda wysiłku wkładać w jakieś socjalizowanie.
to siadam i chłopowi piszę sporą wiadomość. I tak chciałbym z każdym rozmawiać ale z niektórymi się nia da napiszą Ci cześć a po kilku min obrazeni że nie odpisales , dajcie spokój.
Dlatego uwazam, ze zeby cierpiec z powodu samotnosci to trzeba byc tak skonstruowanym, ze trzeba innych ludzi.
A to niesie za soba znaczna ilosc ogolnego zjebania, mozna by wymieniac dlugo to wymienie pare:
* zaleznosc od innych ludzi, jest nawet takie zaburzenie osobowosci
* depresyjnosc z natury
* mysli samobojcze, udane proby
* niedojebanie umyslowe, slabe zdolnosci intelektualne
* popierdolony system wartosci, albo wymaga huj wie czego niemozliwego albo jest zjebem ktory jest zly
* nadmierne wykorzystywanie znajomosci z innymi w celu osiagniecia jednostronnej korzysci
* krucha osobowosc, moze aie zalamac jak pomysli o glodnych dzieciach w afryce
Co wiecej nie bede pisac bo sie jeszcze zabijecie.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
