Więcej informacji: Ayahuaska w Narkopedii [H]yperreala
05 czerwca 2020DelicSajko pisze: Można. Możesz dobuchiwać w trakcie tripu nawet.
Lepiej w ciszy stosować np. w łóżku, czy puścić sobie jakąś muzyczkę?
Co do dźwięku to indywidualna sprawa. Możesz sobie puścić np. Jorge Reyes - Prehispanic, fajnie się komponuje. Albo Trobar de Morte - The Silver Wheel
Polecam takie coś najlepiej na pełnym ekranie ("The Splendor of Color Kaleidoscope")
https://youtu.be/q2fIWB8o-bs
Na start użyłem ok 30mg z malutkiego bongo. Jeden solidny buch, płuca pod korek...położyłem się i po ok 5sek zaczęło napierać, przestrzeń zaczęła się ruszać, formować romby itd. Czułem ciężkość na ciele, jakby problem z oddychaniem, na sercu trochę...pewnie na początku przez bezdech bo starałem się utrzymać dym jak najdłużej więc chwilę zajęło to całe uspokojenie się. Napewno mały straszek też był co dodatkowo wpłynęło na ten początkowy nieprzyjemny napór substancji.
Cały peak, ruszającej się przestrzeni czy też mixu tańczących bajkowych postaci z wzorami przy zamkniętych oczach zszedł szybko, może po 5min...pozniej tylko leżenie takie jakby lekkiego wyprucia i rozkmina nad różnymi rzeczami (ogólnie wszystko odbywało się szybko i dość chaotycznie - nie do końca panowałem nad wydarzeniami, myślami, skakałem intensywnie po tematach, sytuacjach itd itd; może w związku z lekkim bałaganem w głowie który być może ostatnio posiadałem i min. dlatego skierowało mnie na psychodeliki, co by zrobić porządek.
Po ok 15min postanowiłem dopalić, doładowałem kolejne 20mg. Zrobiłem bucha którego dość szybko wypuściłem by wziąć kolejnego i to był chyba błąd bo kolejny był dużo słabszy, trzeba było trzymać tego pierwszego jak najdłużej...ogólnie mało co poczułem...nie było rombów, wizualnie itd
Po kolejnych 10min załadowałem jeszcze 30mg i tym razem jeden długi buch. I znowu się zaczęło, wszystko się ruszać i tańcować...weszła nawet spora euforia i libido...ale wszystko dość szybko zeszło. Trochę poleżałem i poszedłem spać.
Jak na pierwszy raz było całkiem spoko, grunt, że strach przed nieznanym działaniem przełamane...nastepnym razem zacznę znowu z 30mg dla przypomnienia, a później dam więcej z 60mg, może zbliżę się bardziej do "przebicia".
Ogólnie jestem pod wrażeniem substancji i tego co oferuje. Podoba mi się także to, że nie trzyma nie wiadomo jak długo, można sobie jednak czas trwania modelować co jest dobre.
P.S.
Czy po chandze można wrzucić np trochę kwasu GABA na sen, tak ogólnie to czy po psychodelikach można? Dodam tylko, że po wczoraj po wszystkim zjadłem 250mg magnezu co chyba pomogło w szybszym zaśnięciu.
Mając już pierwszą styczność z changa w małych ilościach tj. 3 dopalania po 30mg to czy następnym razem lepiej od razu większa ilość 100-130mg uzyć do przebicia czy lepiej najlepierw zacząć od 60mg dla ponownego nazwijmy to "oswojenia"/bezpieczeństwa i nastepnym dopaleniem dopiero te 100-130mg?
Polecam ten sposób, bo wtedy możesz organicznie dobrać dawkę, za pomocą regulacji głębokości bucha i na pewno nie pozostawi Ci niedosytu (po jednej pożądnej podróży, przez pewien czas po prostu przestajesz odczuwać potrzebę psychodelicznej pizdy)
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Międzynarodowy gang narkotykowy rozbity. Lider wpadł w Hiszpanii dzięki danym z FBI
Prokuratura Okręgowa w Tarnowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko czterem członkom zorganizowanej grupy przestępczej, która na masową skalę przemycała narkotyki z Hiszpanii do Polski. Szajka, kierowana przez poszukiwanego Europejskim Nakazem Aresztowania Michała J., miała wprowadzić na czarny rynek narkotyki o wartości ponad 13 milionów złotych. Kluczowym dowodem w sprawie okazały się materiały z rzekomo bezpiecznego komunikatora ANOM, które polskim śledczym przekazało amerykańskie FBI.
Sprawa biznesu „Króla dopalaczy”. Na ławie oskarżonych 13 osób
Biznes „Króla dopalaczy” znów na łódzkiej wokandzie. Tym razem chodzi o sprzedaż w internecie.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
