Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala
03 maja 2020DelicSajko pisze: Ktoś to dodupnie zarzucał? Bo natknąłem się na reddicie na post gościa, który pisze, że po 55mg pr był w dziurze przez 2.5h, a po 90mg przez 4.5h.
Wydaje się niemożliwe przy moich 4h całkowitego działania ale jeśli tak to he-he-he.
Ale do rzeczy, bo nie pytałeś przecież o moje ubytki na zdrowiu. Nie do końca wierzę w bite 4,5 h holowania, nawet na zerowej/niskiej tolerce i pewnie gość przekoloryzował. Ale musiał mieć tak czy inaczej mocno. Nie jestem zero- czy niskotolerkowcem, a chyba nie zarzuciłbym 90 mg na raz i tak, co najwyżej w ramach pożegnania z substancją przed dłuższym detoksem (na zasadzie: jak ostatni bal to niech będzie z przytupem chociaż). No i ta ROA pod względem biodostępności jest zbliżona do IM, co też wiele tłumaczy.
Kilka protipów ode mnie. Przede wszystkim pod kątem higieny i bezpieczeństwa:
- DCK rozpuszczać w niewielkiej ilości wody demineralizowanej, nie w kranówie (1 ml powinien wystarczyć);
- pompkę też dobieramy jak najmniejszą, chodzi o zminimalizowanie ryzyka otarć odbytu;
- nie trzeba się IMO bawić w lewatywy (chyba że ktoś ma taki fetysz, ale w to już nie wnikam), wystarczy dobrze się wysrać wcześniej - wypicie kawy, herbaty itp napojów przyspieszających perystaltykę może pomóc;
- DCK dobrze rozpuszcza się nawet bez podgrzewania, wystarczy dobrze zamieszać i trochę pougniatać drobinki prochu/kryształu o dno (osobiście rozpuszczam najczęściej w kielonku do wódki, mieszając i ugniatając o dno obłym końcem od łyżeczki do herbaty - trochę to przypomina mielenie w moździerzu);
- naczynko do rozpuszczania (u mnie kielonek) warto chwilę wcześniej wysterylizować wrzątkiem;
Tyle. Ani jakoś specjalnie nie polecam, ani nie odradzam tej ROA, osobiście cenię ją sobie za wygodę (i tak ćpam w domu zazwyczaj, więc warunki do przygotowań mam zawsze) i wysoką biodostępność, więc jeśli ktoś podobnie jak ja nie chce się kłuć to IMO jest to dobry wybór pod tym kątem. W chuju mam głupie skojarzenia, że to "gejowskie": równie "gejowskie" jak branie czopków w dupę za gówniarza. Zresztą za takie teksty na większości anglojęzycznych forach o ćpaniu można warna czy nawet bana wyłapać: i dobrze, jebać homofobów anyway (w dupę, dodam, żeby szczególnie zabolało na pseudohonorze).
O narkomanii nie wspominam, bo na tym forum to jak afiszowanie się że ma się w dupie otwór do srania.
---
I want more life, fucker!
Tak czytam ten wątek i widzę, że pojawia się tutaj odwrócona tolerancja, ale poszukałem trochę w duckduckgo i nigdzie nie pada takie stwierdzenie tylko tutaj, prawda to?
Jest po tym efekt antydepresyjny jak po ketaminie?
Efekt antydepresyjny dla mnie lepszy niż po kecie.
@3eyewideopened
A ile twój najdłuższy hole na tym? I ogólnie czas działania, pomijając afterglow.
Ja przymierzam się właśnie to tego super-ultra-pedalskiego analnego ćpania. Tylko moja luba krzywo będzie patrzyła jak sobie strzykawkę w deskę załaduję
Najdłużej chyba 1,5 h byłem w dziurze, z tym że nie pamiętam czy jadłem paszczą czy dupą wtedy. Mało ogólnie z tego tripu pamiętam
Całość to u mnie jakieś 4 h działania przy podaniu rektalnym.
O narkomanii nie wspominam, bo na tym forum to jak afiszowanie się że ma się w dupie otwór do srania.
---
I want more life, fucker!
04 maja 2020Kromozepam pisze: (...)
Tak czytam ten wątek i widzę, że pojawia się tutaj odwrócona tolerancja, ale poszukałem trochę w duckduckgo i nigdzie nie pada takie stwierdzenie (...)
https://www.duckduckgo.com/search?q=Reverse ... e&ie=UTF-8
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tolerancja_odwrotna
https://en.wikipedia.org/wiki/Reverse_tolerance
Trzy linki pierwszy do duckduckgo drugi na wiki pl trzeci na eng*
(Edit:
Już wszystko jaaasne. Hyperreal złapał jakiegoś koszmarnego robala. Hyperreal ma wirusa. Zamienia napis g.o.o.g.l.e na duckduckiego. Mój tata złapał też kiedyś takiego wirusa że miał yahoo zamiast wyszukiwarki.
Wszystkim nieświadomym i żądnym wiedzy polecam bezy ncbi w g.o.o.g.l.e scholar do wyszukiwania takich informacji.
)
Mi zaśnięcie po tym przychodzi coraz łatwiej, może nie na peaku ale na pewno jak jestem jeszcze porobiony. Po 3-4 h gdy widzę jeszcze przy zasypianiu 3d wizje. Ostatecznie dobrze jest mieć jednak coś nasennego. Na początku nie spałem praktycznie wcale przez 2 dni. Efekt antydepresyjny jest potężny. Zwala z nóg. Świat zmienia się w kolorową bajkę.
Jak wy to bierzecie? Jecie to snifujecie? Droga podania jest dość istotna jeśli chodzi o czas działania i efekty. Niemal jak by się miało do czynienia z różnymi substancjami.
04 maja 20203eyewideopened pisze:
- DCK rozpuszczać w niewielkiej ilości wody demineralizowanej, nie w kranówie (1 ml powinien wystarczyć);
Jeśli użyje przegotowanej kranówy to nie będzie różnicy w rozpuszczalności itd. ?
Zaraz się zabieram za czyszczenie o ile aceton który mam jest bezwodny.
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Młodzi dorośli piją więcej alkoholu, gdy łączą go z marihuaną
Nowe badania wskazują, że wśród młodych osób dorosłych sięgających zarówno po alkohol, jak i marihuanę, dni, w których używają obu substancji, wiążą się z wypiciem większej ilości drinków. To właśnie ta zwiększona ilość alkoholu jest kluczowym mechanizmem prowadzącym do bardziej negatywnych konsekwencji.
Bimber to przeszłość. Teraz Podlasie gotuje "kryształ" wart 36 mln zł
Podlasie, które przez lata kojarzyło się z produkcją domowego alkoholu w garażu, dziś ma nowy "eksportowy" towar. Światek przestępczy odkrył chemiczną niszę i jak się okazuje, potrafi z niej zrobić interes wart fortunę. Policja natrafiła na laboratorium, w którym dosłownie "gotowano" kryształ. Substancje miały truć innych, choć ich producenci bardzo uważali, by sami nie zatruli się oparami, dlatego pracowali w maskach z filtrami. Już bez masek, ale w kajdankach, trzech mężczyzn trafiło w ręce funkcjonariuszy. Podczas akcji policja zabezpieczyła ogromne ilości narkotyków oraz nielegalną broń.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.