Jestem nowy na grupie i mam pewien problem a raczej nurtujący mnie „temat” (hehe). Widziałem w internecie artykuł o tym, że papier konopny zrobiony w 100% z konopii indyjskich jest dużo lepszej jakości niż standardowa celuloza itd. Mnie jako wielbiciela
Dzięki za chwilę Twojej uwagi
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
To był mój pierwszy post na tej grupie i już spotkałem się z bezsensowym odzewem. Pytanie o piernik Ty odpowiadasz wiatrak, jeśli nikt nie ma nic do dodania w temacie niech po prostu nie komentuje posta. Ale dobrze ... żeby udowodnić Ci, że to jednak Twoje rozumowanie jest głupie i pochopne, wytłumaczę Ci dlaczego. Nie pytam bo szukam nowych rozwiązań, żeby urozmaicić montaż tylko pytam bo mojego kolegę niedawno capneli i jedyna forma kontaktu z nim to telefony bądź listy. Chciałbym mu wysłać list zrobiony właśnie z takiego papieru THC. A teraz proszę Cię, żebyś następną swoją odpowiedź 4x przemyślał, bo nic nie wniosła do tematu wąsaty Vegeto :)
Kup sobie gieta i zjaraj jak człowiek z kolegą jak wyjdzie.
23 października 2020Dualizm22 pisze: CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
Jeśli tak myślisz, to odpowiem: Gówno.
A poza tym jesteśmy na forum, a nie żadnej pierdolonej grupie, to nie facebook.
Słyszałeś dobrze - z konopii robi się rewelacyjny papier, celuloza uzyskiwana z konopi jest mega czysta, a generalnie same konopie są dużo lepszym surowcem do produkcji papieru niż drewno.
Ta właściwość konopii była jednym z powodów ataku na nią w US dawno temu co zaskutowało delegalizacją.
Jednak tutaj mowa o konopiach siewnych/przemysłowych/włóknistych a nie indyjskich. Konopie są uprawiana właśnie przede wszystkimz pod kątem włókna a nie kwiatostanów jak konopie indyjskie- w skrócie - albo masz haj albo masz papier.
Druga kwestia to trwałość kannabioidów - nie jest tak przecież że z suszem mozesz wyczyniać wszystko i przetwarzać w każdy sposób a cannabioidy nie ulegną zniszczeniu / pozostaną w produkcie przetwarzanym.
Tak więc osobiście doceniam kreatywność przyświecającą pomysłowi, ale niestety nie ma tak fajnie. Na pocieszenie , @3ldritch rzucił pomysł choć wykonanie odwrotne - dokunujesz ekstrakcji alkoholowej cannabioidów , po czym odparowujesz alkohol i pozostałym
olejkiem nasączasz papier.To dosyć popularna metoda robienia naprawde potężnych skrętów - naszączasz blętkę olejkiem i jeszcze skręcasz w niej dobrego ziela.
Jednak taki papier czy bletka będzie miał wygląd papieru po śledziach i będzie daleeekoo i dłuuugo jakże pięknie pachniał więc raczej odpada taki przemyt do zakładu zamkniętego :)
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć
Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
