O higienie snu dbam, ostatni posilek o 20 i ekran wylaczony przynajmniej poltora godziny przed snem, wietrze pokoj
używek brak od około 3 miesięcy
prowadzę raczej zdrowy tryb życia, codziennie ćwiczę, nie jem słodyczy ani przekąsek i jestem na diecie niskosodowej bo taką zalecił mi lekarz z powodów gastrycznych
psychicznie ani fizycznie na nic się nie leczę
ogólnie problem zaczął się mniejwięcej od niedoboru jodu nocnym łażeniem do kibla, teraz już nie mam niedoboru jodu do którego sam doszedłem i zacząłem łykać suplementy z jodem ponieważ miałem go za mało w diecie bo nie jadłem soli kuchennej bo tak mi lekarz zalecił i teraz jem jej trochę więcej ale trzymam się limitu jedna łyżeczka na dzień
dlatego myślę że przyczyna jest już jakby rozwiązana tylko mam rozregulowany sen, nie znam się na niedoborach i łykam po prostu zalecaną dawkę dzienną (150uq) więc może to za mało? słyszałem że za dużo to też źle
Wszystko wesoło jest jak obiad u teściów
I jak dostajesz wpierdol kopią od razu w sześciu.."
Comfortably Numb
wawi112 vol2.
Jak zwykle kręcimy się wokół benzo czy jakichś nasennych śmieci.
Bo kto i po co by nadal np bezdech czy hormony.
Lepiej przypierdolic lekami, nieważne, że chuja to da.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
4 miesiace temu bylem na ostrej popijawie, duzo alko, energetyki i jeden nos. Nie wiem co to bylo byc moze amfa. Na drugi dzien zawroty glowy, i przy próbie spania szybkie bicie serca i niemoc spania. Bylem tak zfrustrowany ze wzialem zolpidem i clon zeby mnie odcielo co było pewnie durne. Objawy serducha minely ale sen jest jeszcze nieunormowany. Brałem trittico jakis czas i zopiklon troche na początku , moze niepotrzebnie przerwalem. Mirtrazapina 15mg dzialala tylko na początku , pozniej slabo.
nie chce brac antydepresantow ale czy jest szansa ze sen sie ureguluje naturalnie?
Zastanawia mnie też kwestia melatoniny jako dodatkowe wspomaganie, pogłębienie snu. Rzeczywiście ona jest antydopaminergiczna i może źle wpływać na produkcję dopaminy lub niwelować działanie ewentualnych stacków dopaminowych czy to nie prawda i można się wspomóc dodatkowo biorąc max 1mg?
To, że mam zajęcie ?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
