Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
Pusta skorupa to też życie, pracoholizm to też życie, wiele używek, wiele uzależnień, jedno zycie. Każdy jedzie jak mu się podoba i na co go stać w tym żywocie.
A jeśli mam iść tokiem myślenia DRAGI FAŁSZYWE ŻYCIE (każdy typ...) to jedyne rozwiązanie to bieszczady, dom własnoręcznie ciosany, owce dla relaksu. Ma weekendy nakręcanie paranoi turystom bieganiem z chujem na wierzchu po tych 'latwych" szlakach i dziesiony z wody mineralnej i batoników.
o nie... batoniki, cukier --> uzaleznienie, pierdolona "skorupa"
Yam, tak, takie życie bezmyślne praca, DOM itd. też może zrobić z człowieka skorupkę. Ale chyba nie do końca wiesz co robi z człowiekiem heroina, to jest niesamowite zobojętnienie. Odcinasz się w bardzo silnym stopniu od większości emocji. Cały czas jesteś zgrzany, każdy dzień jest taki sam, wszystko to jest zlane w jedną, pozbawioną głębszego czegoś masę. Egzystujesz, na pewno ale nie wiem czy można to nazwać prawdziwym życiem. Batoniki nie czyszczą Ci uczuć.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
a jedzie sie cale zycie jak sie nie jedzie to sie mysli o ty zeby pojachac jak sie jedzie to nie mysli sie o niczym innym
grzanie jechanie kmininienie pukanie zjazd oby nie ciagle jeszcze chce
Kurwik pisze: Jakbym był chujem to bym to pociągnął i powiedział "Jakie morale u grzejnika"![]()
Yam, tak, takie życie bezmyślne praca, dom itd. też może zrobić z człowieka skorupkę. Ale chyba nie do końca wiesz co robi z człowiekiem heroina, to jest niesamowite zobojętnienie. Odcinasz się w bardzo silnym stopniu od większości emocji. Cały czas jesteś zgrzany, każdy dzień jest taki sam, wszystko to jest zlane w jedną, pozbawioną głębszego czegoś masę. Egzystujesz, na pewno ale nie wiem czy można to nazwać prawdziwym życiem. Batoniki nie czyszczą Ci uczuć.
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Kurwik pisze: Ale jak jesteś zgrzany to też? Bo ja o tym mówię =P Chociaż pewnie po długim czasie to nawet na trzeźwo ma się przygłuszone uczucia.
A tak serio - teraz nie biorę, najdłuższa przerwa w tym roku - 12 dni, i nadal jestem człowiekiem.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Straż Graniczna zatrzymała ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne
Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kolejnych ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne do przemytu papierosów z Białorusi do Polski - poinformował w piątek (13.02) szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że w tym roku w podobnych sprawach zatrzymano łącznie 16 osób.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.