warto też przestrzec, że baklofen nie wykazuje działania przeciwdrgawkowego i nie chroni przed występowaniem ew. napadów. dlatego jeśli ktoś decyduje się na takie połączenie, to radzę wyczuć sobie dawkowanie na początek.
co do twojego poprzedniego posta, to racja - akurat baklofen, to taki środek, który pasuje do bardzo wielu różnych dragów jeśli się go połączy z nimi. czy to stymulanty, czy depresanty - da radę w różnych przypadkach.
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Tak jak @przodownik mówi, po prostu pijacki amok i euforia przechodząca wręcz w manię, także w głowie miałem już tylko pomysł jak urządzić sobie piękny dzień, po drodze zahaczyłem dwie apteki, niestety w niedzielę więcej nie ma, ale 2x16 thio udało się dostać, do tego 0,2 żołądkowej z miętą, czteropak Zateckiego (spoko to piwko) i jedno Dębowe. Ogółem widzę po koncie, że jeszcze 2 wypady do żabki robiłem (2x zestaw 100ml soplicy i 2 perły patrząc na to co na stole). Gdzieś tam urwał się film przy okazji dorzucania alpry, chociaż poza 3mg nie wyszedłem.
Troszkę przegiąłem, wyszło 450mg baclo i to by wystarczyło, mogłem to przytłumić lekko alprą, bo euforia ciężka do opanowania. A wyszło jeszcze 480mg kody, 2-3mg alpry, 0,4 wódki kolorowej i 8 piwek. Niestety mam spory problem z alkoholem, albo nie piję wcale, albo uchlewam się do nieprzytomności, potrafię spędzić parę godzin na urwanym filmie, gdzie mam już szaleństwo w oczach, ale nadal ogarniam.
Nawet udało się umówić ze śliczną dziewczyną z Tindera, więc dzień zaliczam do udanych
Dzisiaj jedynie takie dziwne prądy po baclo, znowu łącznie musiałem wrzucić 125mg, żeby to przeszło, od jutra wracam na 50, żeby sobie oszczędzić na kolejny dobry wrzut, chociaż może przy lepszej okazji.
A, no i plecy bolą, wiadomo jakie pozycje się przyjmuje po srogich ilościach baclofenu, zwłaszcza że u mnie dyskopatia na całej długości.
Generalnie powtarzam, nie polecam, żadne przechwałki tylko głupota, ważę dobre 90kg co swoje na pewno robi, ale wczoraj też pierwszy posiłek zjadłem dopiero koło 16, także też i działanie było mocniejsze.
@simer44
miałem okres, gdzie jechałem dzień w dzień na dawkach 300-400mg, ale rozłożonych w czasie, na dłuższą metę nic przyjemnego, rekord to jakieś 700-800, już ciężko było policzyć, te wczorajsze 450 to był jeden wrzut, chyba najwięcej do tej pory. Wkurwia mnie ten wirus i wszechobecna paranoja, stąd chyba taki pomysł
02 czerwca 2017Edziek408 pisze: Zażyłem 1250 mg baklofenu zapitego alkoholem. Wcześniej wziąłem 5 tabl., odczekałem 30 min., nie działało, więc wziąłem wszystkie. Skończyło się odziałem intensywnej terapii i respiratorem.
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami
Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.
Jazda pod wpływem to nie tylko alkohol
USA: Kierowanie pojazdami pod wpływem środków odurzających – w tym marihuany i leków na receptę – staje się jednym z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, choć problem ten wciąż pozostaje w cieniu jazdy po alkoholu.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
