Rozchodzi mi sie czysto teorytycznie czy mozna przelaczyc "za wczesnie" wiadomo ze nie zmienimy FP po wypuszczeniu dwoch pierwszych pieterek,ale zastanawiam sie jesli roslina sezonowa osiagnie te 3-4 pietra,pojawia sie juz lekko widoczne odrosty i wtedy zmienimy 12/12 to czy przejdzie ona normalnie na flo poprostu z mniejszym plonem ? Jak rozumie fotoperiod daje nam ta mozliwosc sterowania faza roslin,jednak teorytycznie kiedy roslina po 3-4 tyg jeszcze nie w pelni uksztaltowana przelaczymy na flo to czy jakos szczegolnie to na nia wplynie
Jeśli przełączysz bardzo wcześnie albo nawet dasz 12/12 od kiełka to roślina będzie mieć tendencję do mniejszego rozkrzaczania się, tzn. będzie jeden główny szczyt a niżej tylko jakieś niewielkie, krótkie odrosty, co będzie skutkowało mniejszym plonem. IMO jest to bez sensu, bo konopia wcześniej niż po ~3tyg. i tak nie zakwitnie, choćby się i ustawiło fotoperiod 12/12 od 1 dnia jej życia, no a ograniczając w tych pierwszych tygodniach ilość światła tylko pomniejszymy plon.
Jeśli roślina zacznie już faze flo i wtedy ja wyrzuce na dwór to albo sie zhermi albo reweguje ?
Zależy pewnie, kiedy ją "wyrzucisz" na dwór. Jeśli czas ciemnicy będzie się zgadzał, to teoretycznie są duże szanse, że będzie kwitnąć dalej.
Czy zhermi to kwestia jakości posiadanego materiału, generalnie nie powinien, ale wiadomo - różnie bywa.
Najbardziej prawdopodobne jest że zreweguje, aczkolwiek gdybyś miał np. odmiane typowo outdoorową (a zwłaszcza te północne geny w stylu guerilla gold, danish passion itp.) to ciężko potem jest im wrócic z fazy kwitnienia na wegetacje i rosną małe krzaki, dlatego radzą aby ich nie siać za wcześnie gdy jest niski fotoperiod, np. oscylujący w okolicach 13-14h światła, jak w kwietniu bywa.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
