Mieszkam w takim miejscu, ze diler moglby sprzedawac polgramowe worki za cene grama i ludzie byliby zadowoleni. Zapotrzebowanie jest zbyt duze, gosc ma gdzies swoich klientow. W sumie nigdy nie narzekalem, chociaz rozrzut jakosciowy materialu jest spory. Pogadam jeszcze z kumplem, moze uda sie zalatwic ten sam towar, chociaz watpie.
[url=http://talk.hyperreal.info/viewtopic.php?t=12360]White Skunk Growlog[/url]
znam kolesia który zawsze git palił bax ze swoimi ziomkami... Nagle pojawiło sie u niego cos takiego że jak tylko zapalił to żygał po pewnym czasie... Powtarzało się to non stop wieć przestał palić...
Ziomek z mojego squadu ma nieziemskie schizy, ma poprostu takie mistrzowskie kliny na łeb że byscie nieuwieżyli że on tylko bake palił :D Kurwa no on jest mistrzem tego nie idzie opisać.... Jak bede miał wiecej czasu kiedyś to wam opowiem jego niektore historie... jak ja sobie przypominam co on robi to teraz mam zlewe... Mamy go ponagrywanego na telefonach i kurwa sobie przynajmniej raz w tygodniu kazdy z nas to pószcza :D hahaha :P
Ale teraz już kurwa niema takich lotów potężnych bo zakochał sie w mj i pali codziennie co skutkuje czymś w rodzaju tolerancji
Kiedyś jak jeszcze baka wywoływała u mnie naprawde zajebsite stany (teraz tesh są gitara ale wtedy były lepsze) to jak mi sie coś negatywnego wbijało to zawsze wychodziłem na zewnątrz (palilismy a altance) siadałem na krzesle i siedziałem w samotonosci około 10 minut... Co za dużo bodźców to niezdrowo ;)
Pozatym chciało mi sie zazwyaczj zawsze wtedy żygać... no ale nigdy sie nie zżygałem bo to było poprostu takie uczucie a nie ostrzezenie przed żyganiem...
A do ziomków spowrotem wracałem bo mi sie czesto wciskało że ktoś chodzi koło altanki XD a to świadczyło że mój mózg znowu potrzebuje akcji bo juz sam sobie jakąś zaczyna wciskać... :D
gastro to zły trip :-D :-p musze sie powstrzymywac czasami!!
Useless me and useless you...
gastro to zły trip :-D :-p musze sie powstrzymywac czasami!!
Pare razy sie zdażało że sobie rano coś zajarałem (malo) w wolny dzień, później robiłem cos smacznego i niebanalnego jak juz było gotowe palilem jeszcze raz bake (wiecej) i szedlem sobie jesc... Najlepiej wchodzą rzeczy wilgotne, miekkie itp... suche potrawy odpadają...
Wszystko co jemy spizgani smakuje przynajmniej o range wyżej niż normalnie, pozatym mamy wspaniały apetyt dzieki czemu jest to jeszcze bardziej boskie uczucie... Ja tam jestem zadowolony z tego że od mj ma się większy apetyt, chodziaż czasami to przeszkadza ale i tak bardzo to lubie :D
heh Gotowanie to taka moja mała pasja... :D
pozatym mamy wspaniały apetyt dzieki czemu jest to jeszcze bardziej boskie uczucie
To po prostu kwestia podejścia do sprawy..
Gastro to trip- badtrip.
Korlic - duzo bym dal, zeby moje wyboje trwaly tylko 20 minut :)
Infamis - kokoniki na kwasie? :>
Po prostu nie chce mi sie wierzyc, zeby to byl regularny material. Ale nie bede zaglebial sprawy, moze ktos sie jeszcze zglosi z podobnymi objawami i odpowiedzia. A poza tym topic dla potomnych sie przyda, ja juz praktycznie zapomnialem o calej sprawie.
Infamis - kokoniki na kwasie? ]
no napewno :nuts:
Chemia straszna- posmak chemiczny, cos jakby do odswiezania kibli.
Zwracam honor tworcy wątku- możliwie, ze to jakis badziew.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.