Więcej informacji: Dysocjanty w Narkopedii [H]yperreala
Za to często na dużych dawkach (ostatnio po circa 105 mg deschloroketaminy), szczególnie jak ładuję w ciągu, doświadczam mocnych zaburzeń perspektywy w widzeniu obiektów znajdujących się w odległości mniej więcej na wyciągnięcie ręki: znaczne oddalenie obrazu widzenia i/lub złudzenie, że te obiekty są sporo mniejsze niż w rzeczywistości. Jak to sobie post factum rozkminiam to do dzisiaj nie potrafię się zdecydować (stąd "i/lub"), czy doświadczam bardziej mikropsji czy jednak telopsji, ale pewnie równocześnie obu zjawisk w różnym nasileniu.
Szybko się do nich przyzwyczaiłem, wręcz jestem rozbawiony ilekroć się pojawiają. Co ciekawe, mentalnie zawsze czuję się w tych momentach super-trzeźwy, normalnie to sobie w głowie rozkładam na czynniki pierwsze i nie brnę w jakieś foliarskie wynurzenia typu "yeaaaa, siłą myśli zmniejszam przedmioty/staję się olbrzymem!". Mindfuck nadchodzi, o ile w ogóle, dopiero po ustaniu ww.
Ze zjawisk, które oceniłbym jako najbardziej nietypowe (co nie znaczy, że paranormalne w swojej genezie), to dwa razy po difenidynie doświadczyłem znikania przedmiotu: w obu przypadkach był to elektroniczny vapek, który sobie w tamtych momentach ładowałem ziółkiem. W jednej chwili stoi sobie pionowo na blacie stołu, tak jak go postawiłem, a w następnej już go nie ma. Patrzę się dłużej w to miejsce, kilka razy zamykam i otwieram oczy, ustrojstwo znowu się pojawia. Podobnie jak wyżej, mentalnie nie czułem się "typowo" zdysocjowany, myślałem raczej trzeźwo. Przy okazji, zna ktoś fachowy termin na to zaburzenie widzenia?
O narkomanii nie wspominam, bo na tym forum to jak afiszowanie się że ma się w dupie otwór do srania.
---
I want more life, fucker!
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Lecz towarzyszy temu lekkie uczucie deja-vu.
Innym razem podbicie wrażliwości smaku. Zwykła mrożona pizza, smakowała jak najwspanialsze jedzenie kiedykolwiek doświadczone.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.