ODPOWIEDZ
Posty: 238 • Strona 20 z 24
  • 35 / 7 / 0
Seks, mam wrażenie że seks jest dobry na każdym narkotyku <3 na MDMA wiadomo że jest super euforia, mi to nawet dotykanie wystarczy, nie koniecznie muszę wchodzić.
Uwaga! Użytkownik traumer nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 906 / 36 / 0
A dla mnie wszelkie substancje serotoninergiczne to zabójstwo libido, nie inaczej jest w tym przypadku.

I trudno mi wyobrazić sobie ze na empatogenie mozna oglądać coś tak brzydkiego jak porno, moja głowa jest wypełniona tylko wszystkim co piękne i czyste.
297 dni czystości (05.01)
  • 853 / 58 / 0
1. Wrzucić z 'drugą połówką'. Zdecydowanie najlepsze doznania które można wydłużyć na całą noc, mimo że MDMA działa tak konkretnie ze 3, max 4 h.
2.Impreza muzyczna.Szczególnie dobre psytransy aktywizują świetnie.
3.Impra ze znajomymi ale to muszą być na prawdę dobrzy znajomi.
4. Solo - przemyśleć na spokojnie jakim jesteś zjebem i co w sobie zmienić, delektować się fajnym stanem, wrzucić dobrą muzę, ewentualnie próbować 'dojść' na jakimś pornosie ale tu hardkory odpadają.
@Mordarg ja też jestem maniakiem serialowym - tutaj zdecydowanie zielsko - ładowanie się w seriale pod wpływem MDMA nie ma sensu.
  • 1066 / 158 / 0
najlepiej zjeść w gronie najlepszych znajomych, zrobić zajebistą domówkę dobrą muzykę elektroniczną

napisz na priv to podeślę fajne linki

może to być techno, house, minimal, gabber hardcore zależy jaki masz temperament ;)

do tego super nagłośnienie , taniec połamaniec, rozmowy, jointy, piwka jak schodzi

tańczyć, rozmawiać, domówka, ale fajnie też na dużym festiwalu techno albo undergroundowej imprezie

ale ważne żebyś czuł się swobodnie jak czujesz niepokój to ciężko się wyluzować :d nawet po MDMA :d

moja dobra rada też wciągnąć małą kreskę amfetaminy wtedy masz efekt extazy idealny na tańce

w skrócie po MDMA jest zajebisty taniec ale i po prostu relax

kładziesz się pod kołdrę wygodnie zamykasz oczy i oddychasz słuchając muzyki z banane na ryju

w sumie ta opcja relaxu lubiałem najbardziej :d
PRAWDA :heart: :old: MIŁOŚĆ :old: :heart: MUZYKA :heart: :old:
  • 1 / / 0
Jakaś dobra imprezka w odpowiednim gronie, czasem nawet w domu miło posiedzieć i pogadać o głupotach. Osobiście uważam że w przypływie euforii miło jest widzieć wiele osób z którymi można się pogodzić solidnym uśmiechem haha :)
  • 5 / 1 / 0
Dla mnie MDMA z muzyka, z bliskimi i po to by dac sobie duuuzo milosci, przepracowac ciezkie uczucia ...
  • 2429 / 584 / 155
Co robić po MDMA? Rozmawiać z bliskimi, w tym stanie można dużo więcej zrozumieć u rodziny czy przyjaciół. Inna opcja - impreza, najlepiej nie jakaś zwykła dyskoteka, tylko klub/event z dobrym psytrance lub nawet leżenie na łóżku z ulubionymi kawałkami w słuchawkach... Jednak dla mnie MDMA jest głównie szansą na przepracowanie pewnych rzeczy w relacjach międzyludzkich; walory psychodeliczne/stymulujące są na drugim miejscu.
Uwaga! Użytkownik taurinnn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5397 / 969 / 0
Ja uwielbiałam czasem bardziej leżenie i zatapianie sie w euforii ze słuchawkami niz imprezy , chyba mało kto tak ma ale nie brakuje tez na pewno takich osób.
"Kiedyś... Wrócę do domu i opowiem to mamie, poczuje spokój jak po diazepamie, przeżyłem koszmar jak z ulicy wiązów to życie jest kruche więc się nie przywiązuj"
  • 5414 / 996 / 0
Posłuchać tego kawałka. Na trzeźwo wywołuje ciary na łbie :-)

TONES AND I - DANCE MONKEY

https://m.youtube.com/watch?v=q0hyYWKXF0Q

Tu na żywo, kobieta ma niesamowicie piękny wokal ( aparycja stoi na przeciwnym biegunie;-))
https://m.youtube.com/watch?v=crgFPl2eaPE
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 8 / 6 / 0
Jak dla mnie to MDMA nie ma nic wspólnego z empatią, miłością, czy też leżeniem na kanapie xD Zawsze w doborowym towarzystwie nieprzeciętnych świrów, w tle techno albo hardcore.....i zaczyna się :) Nie wchodząc w szczegóły tematyka takich spotkań zawsze schodzi na okultyzm, satanizm, tortury, zezwierzęcenie, obnażanie najgłębszych tematów tabu, dewiacje seksualne, wcielanie sie w role osób niepełnosprawnych itp itd mógłbym wymieniać bez końca, ale już i tak wiadomo o jaki klimat chodzi ;D Wszystko to w otoczce bezbazia i głupich spontanicznych pomysłów. Oczywiście to całkowicie subiektywna sprawa wynikająca z decyzji podejmowanych po setkach prób tańców na Mce i selekcji towarzystwa, muzyki, miejscówek i atmosfery :) Taki kilkudniowy wypad trzy razy do roku całkowicie pokrywa moje zapotrzebowanie na fazę MDMA
Uwaga! Użytkownik FelipeMassa nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 238 • Strona 20 z 24
Artykuły
Newsy
[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila

Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.