Sejm=można robić nic i płacą ludzie ale jednak mimo to ludzie ok 89 rządza nami tylko kościół msza, wszystko nie wolno, grzyby w teorii zakazane ustawą na równi z bardzo groźnymi narkotykami i zioło też jakby było lobby lub bylibyście w sejmie robicie zmianę ustawy dopuszczacie na użytek własny do 500g trawy i 1kg grzybów i po kłopocie.
Na użytek własny do
50g amfetaminy
50g kokainy
50g metamfetaminy
50g inne substancje psychoaktywne(sztuczne) tylko fentanyl i jego pochodne są niebezpieczne=tylko szpital i lekarz.
50g morfiny
50g heroiny
Rośliny i wymienione substancje wiedza o działaniu i skutkach ubocznych, redukcji szkód.
Nalokson bez recepty.
Jesteśmy dorośli wiemy co robimy policja powinna zająć się gorszymi przestępstwami i tam szukać premii.
Scalono | 909
31 stycznia 2020AnnaS pisze: Ludzie zakazują wszystkiego a młodzi jeszcze są gorsi nie chcą do sejmu =brak przedstawicielstwa =brak stanowienia prawa=brak legalizacji niedługo zakażą oddychać ...
Sejm=można robić nic i płacą ludzie ale jednak mimo to ludzie ok 89 rządza nami tylko kościół msza, wszystko nie wolno, grzyby w teorii zakazane ustawą na równi z bardzo groźnymi narkotykami i zioło też jakby było lobby lub bylibyście w sejmie robicie zmianę ustawy dopuszczacie na użytek własny do 500g trawy i 1kg grzybów i po kłopocie.
Na użytek własny do
50g amfetaminy
50g kokainy
50g metamfetaminy
50g inne substancje psychoaktywne(sztuczne) tylko fentanyl i jego pochodne są niebezpieczne=tylko szpital i lekarz.
50g morfiny
50g heroiny
Rośliny i wymienione substancje wiedza o działaniu i skutkach ubocznych, redukcji szkód.
Nalokson bez recepty.
Jesteśmy dorośli wiemy co robimy policja powinna zająć się gorszymi przestępstwami i tam szukać premii.
Dlatego myślę, że dobrym sposobem byłaby legalizacja trawy i innych ziół, roślin, kaktusów, grzybów. a posiadanie wszystkich narkotyków w normalnych ilościach powinno być niekarane. Wtedy byłoby dobrze
Bo jak se analizuje szanse na to by to przeszlo to misja zycia takie lby na to namowic,co sa przeciw,bo to zabija...
Dlaczego większość społeczeństwa tak panicznie boi się poruszać tą kwestię? Dlaczego media bojkotują ten jakże ważny temat? Dlaczego nikt nie chce rozpocząć w naszym kraju debaty publicznej z udziałem nie polityków, ale ekspertów w danej dziedzinie?
Bo większość ludzi żyjących w tym kraju została tak zaprogramowana, żeby traktować zmienianie swojej świadomości tak jak ruchanie dzieci, albo jeszcze gorzej. To nie jest problem prawno-ekonomiczno-etyczny, tylko problem rozgrywający się na płaszczyźnie wstydu i grzechu. Żadne argumenty tych ludzi nie przekonają, tabu dot. narkotyków jest zbyt silne. Oni muszą wymrzeć. Dopiero wtedy możemy myśleć o legalizacji.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków
Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
