Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 74 • Strona 3 z 8
  • 3651 / 999 / 2
Z domowych metod. Jeśli chodzi o substancje, które niszczą okolice nosa przy wejściu, to podczas wciągania można zabezpieczyć się smarując się jakimś kremem nivea po nosem. Domowo po samym wciąganiu niewiele można. Inhalacja olejkiem lawendowym/lawendą pod ręcznikiem nad "zaparzoną" miską z wodą.
sky is the limit
  • 2242 / 374 / 0
Kremiki to raczej tłuszcz.
Ja tam polecam LEKKO, przepłukać pociągnąć noskiem jedną dwie kropelki wody,
albo palcem nawet..
Jak kryształ to najlepiej zmielić na mąkę, nie dość, że lepiej pierdolnie bo jest nos nawilżony,
to lepiej się wchłonie.

Nos i zatoki mam przeżarte, głównie od chlorów.
Przechodziłem to nie raz,
ale teraz wybija dokładnie rok gdzie męczę się z zatokami, bo moim najokrutniejszym ciągu na chlorze.
Na samym początku widać było, że nos jest przeżarty.
Doszły spływy z gęstą wydzieliną z zatok razem z krwią, diagnoza - ostre zapalenie zatok,
ostre zmiany w zatokach.
Do dziś mam problem z tym jebanym katarem i zatokami.
Tam..tutaj, jestem no tak, hehe xd
  • 2 / 1 / 0
Używałem kremów , maści , żelu do nosa , aerozol do nosa , nawet zestaw do płukania zatok"irigasin", nawet są sztyfty do nosa ... Tylko chodzi mi o przegrodę nosową bo jedna dziurka jest strasznie większa od drugiej i ciekawy jestem ile ta przegroda nosowa czy jak to się nazywa regeneruje się #+ciągle_zapchany_nos
  • 3651 / 999 / 2
03 lutego 2020OdwiertKorzenny pisze:
Kremiki to raczej tłuszcz.
Ja tam polecam LEKKO, przepłukać pociągnąć noskiem jedną dwie kropelki wody,
albo palcem nawet..
Jak kryształ to najlepiej zmielić na mąkę, nie dość, że lepiej pierdolnie bo jest nos nawilżony,
to lepiej się wchłonie.

Nos i zatoki mam przeżarte, głównie od chlorów.
Przechodziłem to nie raz,
ale teraz wybija dokładnie rok gdzie męczę się z zatokami, bo moim najokrutniejszym ciągu na chlorze.
Na samym początku widać było, że nos jest przeżarty.
Doszły spływy z gęstą wydzieliną z zatok razem z krwią, diagnoza - ostre zapalenie zatok,
ostre zmiany w zatokach.
Do dziś mam problem z tym jebanym katarem i zatokami.
Chlory to chuje. Ale takie "ryzyko zawodowe" wciągania. Przypomniało mi się, bo chyba o tym nie pisałem, że najlepsza na regenerację ujścia nosa jestlanolina lub olejek karnia. A co do samych uszkodzeń wewnątrz, to nie tylko inhalacja pod ręcznikiem, ale jeśli ktoś posiada, to można zastosować nebulizację. Regularnie stosowana powinna przyśpieszyć odbudowywanie śluzówki.
sky is the limit
  • 3406 / 536 / 0
O, dobry temat, ja straciłem w większym % węch, głównie po rckach typu u47, MAF itp.

Trwa to już z 2 lata i za chuja nie czuję (czuję mocne zapachy) ale takie zwykłe co czują normalni ludzie, nie ma szans.

Pobolewa trochę jak tam dotykam i w jednej przegrodzie zawszę mam taki jakby mały strup.

Wątpię aby mi się to zregenerowało samo bo w nocha nie wale właśnie ten 1-2 lat, (pomijam tam jednorazowe wyskoki z amph).
F̲O̲R̲M̲Y̲ ̲Ż̲Y̲C̲I̲A̲ ̲O̲P̲A̲R̲T̲E̲ ̲N̲A̲ ̲W̲Ę̲G̲L̲U̲.̲
  • 5415 / 973 / 0
Bywa tak ze sie nie regeneruje jak w moim przypadku, owszem cos tam sie poprawiło odkad nie odkurzam prawie 2 lata jednak często mam zatkany nos, prawie zawsze w sumie do tego bolą czasem zatoki gdy przeziebie najgorzej nie da sie odsmarkac i lekki ból , dziwne uczucie w głowie.

Przejebane.

Leczylem sie sterydami , probowalem plukac woda morska i masę innych sposobów, wszystko na nic.

Czasami zniszczeń nie da sie naprawić, kilogramy proszkow zrobiły swoje.

A no i smarkam sie caly rok, codziennie.
"Kiedyś... Wrócę do domu i opowiem to mamie, poczuje spokój jak po diazepamie, przeżyłem koszmar jak z ulicy wiązów to życie jest kruche więc się nie przywiązuj"
  • 2242 / 374 / 0
up
mam dokładnie to samo ehh
Tam..tutaj, jestem no tak, hehe xd
  • 1931 / 318 / 0
Te pytania są bezsensowne, każda odpowiedż uzależniona jest od substancji zażywanej/zażywanych, długości ekspozycji oraz częstotliwości ekspozycji (ogółem+w trakcie jednej sesji nos był molestowany dociąganiem).

Osobiście zwykle ok 20-30 minutach po odkurzaniu płukałem nozdrza za pomocą wody do iniekcji z apteki. Żadnych kłopotów nie miałem ni nie posiadam.
Uwaga! Użytkownik GG Allin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 31 / 7 / 0
Pierwszy raz od kiedy trafiło mi się zacząć odkurzać regularnie kilka miesięcy temu klamka już nie wytrzymała po konkretnej sesji kryształowej nocy. :rzyg: Póki co wdrążone w życie płukanie rumiankiem i zastanawiam się co jeszcze by tu w momencie gdy właśnie się obudziłam zamiast za wczasu dbać o kochane śluzówki.
Ah i jeszcze przede wszystkim odradzam sprayów z oksymetazoliną, ksylometazoliną. Mimo że piękną ulgę dają, to w dalszej perspektywie jeszcze bardziej nochal dostaje po dupie. :halu:
Uwaga! Użytkownik Czlowiekgowno nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 38 / 10 / 1
Tak, ale Xylometazolin i jemu podobne nie robią dziur w śluzówce. Po wielu latach z Xylometazolinem po miesiącu mniej więcej bez niego, było ciężko(zatkany nos)
Powoli jednak zacząłem oddychać bez wspomagania kroplami za 9zł.
Teraz tylko przy pozycji leżącej miewam zatkaną jedną dziurkę(nie zawsze)
Jezuschytrus to pedofil
ODPOWIEDZ
Posty: 74 • Strona 3 z 8
Newsy
[img]
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.

[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.