Na szybko zrobiłem sobie kota, już odwijam rękaw i prawie wbijam...
A tu zonk.
Wchodzi matka z dziećmi z sanek.
Wygoniła mnie strasząc policją.
Ale to się nie liczy, bo do walnięcia nie doszło.
24 listopada 2018Zefir77 pisze: Na poczatku w pokoju rzecz jasna, tak zeby nikt sie nie dowiedzial - w pokoju, przewaznie pod oslona nocy. Po jakims czasie poczulem pewnego rodzaju monotonie, wiec zaczalem eksperymentowac;
- W galeriach, publicznych kiblach
...
- W pociagu - Mialem swiadomosc tego ze spedze tam wiecej czasu niz zazwyczaj ze wzgledu na to ze pociag prawie caly czas sie rusza, ledwo zdazylem wyjsc przed ostatnim przystankiem ale doswiadczenie zapamietam na dlugo, rowniez sie do mnie dobijali
- Na torach -
Winda? Brzmi ciekawie![]()
metę i.v. slamming tylko na chacie albo w hotelu przed chemsexem.
Potem przyszedł Marcin i powiedział że Tata a Marcin.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Na cmentarzu, nie miałam w czym rozpuścić to rozpuściła w wodzie z kwiatów z pomnika
Mnie też brakuje słów
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
