Leczę się sertraliną i mianseryną. Sertr w 1tyg - 50mg, 2 tydz. - 75mg, 3tydz. do dzisiaj - 100mg, mianseryna cały czas 30mg (na noc). Ostatnio kilka dni temu poczułem, że terapia przynosi skutek (sertralina zaczyna działać - to w niej pokładałem duże nadzieję, mianserynę brałem raczej nasennie). Jednak teraz wydaje mi się, że stosuję zbyt wysoką dawkę. Mam zamiar jeszcze dzisiaj zadzwonić do mojego lekarza. Przed chwilą zdecydowałem się zmienić temat (z "natłok myśli - problem" na ten w/w), ponieważ teraz zaczynam odczuwać, że natłok myśli to pikuś z tym co teraz czuję. A czuję, że jest gorąco, przegrzanie... niby przed chwilą mierzyłem sobie temperaturę i jest wszystko ok - 36,3 C - ale czuję że fala gorąca powoli zaczyna rozsadzać mi czaszkę. Ciśnienie też w normie - 122/85, puls 62. Niby nie mam żadnych poważnych objawów zespołu serotoninowego (oprócz tej fali gorąca) ale czuję jakbym podchodził do granicy zespołu serotoninowego (może przesadzam). Inne efekty neg.: ślinotok, pobudzenie, rozkojarzenie, suche, bolące oczy. Jestem niewyspany i zmęczony pracą, ale powinienem, jeszcze do niej wrócić dzisiaj bo muszę coś pilnie załatwić (mniejsza o to co to jest) ale czuję (widzę) efekty uboczne działania leków (sertraliny raczej), rozszerzone źrenice - ludzie w pracy już od kilku dni to chyba zauważyli bo dziwnie na mnie patrzą, obawiam się, że podejrzewają mnie o branie narkotyków (a przecież wiadomo że to nie prawda - nie brałem w ostatnim czasie nic oprócz benzo kilka dni temu i baclofen 2 dni temu.) tak jak moja matka, która dzisiaj pytała czy moje rozszerzone źrenice to rzeczywiście efekt uboczny brania leków. Odpowiedziałem jej zgodnie z prawdą, że tak jest i pokazałem ulotkę, żeby ją upewnić, że nie kłamię bo już miałem dość tych podejrzeń o branie stymulantów, których jestem zdecydowanym "antagonistą" (przeciwnikiem).Puszczam sobie kroplę zwężające źrenice (Starazolin), które nic nie dają. Boję się wrócić do pracy bo ludzie będą znowu na mnie dziwnie patrzeć, wyglądam jeszcze gorzej niż rano, z godziny na godzinę czuję się coraz bardziej wyczerpany. Niby mógłbym pójść spać ale musiałbym raczej coś łyknąć (jakieś benzo albo mianserynę - mimo zmęcznia raczejbym teraz nie zasnął bez jakiejś tabletki) w zasadzie to wrzuciłem przed chwilą olanzapinę (Zolafren 7,5mg) - neuroleptyk, który dostałem kiedyś na problemy ze snem (zaśnięciem). Ale jak na razie mija godzina i nie czuję się senny. Nie wiem czy dobrze zrobiłem, czy powinienem to brać do moich leków (nie doczytałem się w ulotce żadnych interakcji ale może nie powinienem tego łykać ?) ale chciałem sobie jakoś ulżyć (zbić tą falę gorąca). Neuroleptyki to kasatory myśli i uczuć więc może coś pomoże. A tak nawiasem mówiąc to co polecanie na wyciszenie myśli (świadomych) ale nie zupełną ich kasację (bo boję się zupełnej kasacji myśli świadomych imo nie mogę kierować się tylko podświadomością), dlatego mam wątpliwości co do neuroleptyków. Brałem kiedyś karbamazepinę i pernazynę i się do nich uprzedziłem ale ta olanzapina wydaję się taka lajtowa w sensie chyba nie zamula tak bardzo jak pernazyna; jaki ma okres półtrwania? Nie chce się po niej obudzić tak jak po pernazynie z apatią i ogłupieniem. (jak nie olanzapina to może chlorprothixen?) Raczej na pewno zmniejszę dawkę sertraliny do 75mg albo 50mg i mianserynę zastąpię czymś innym albo też zmniejszę jej dawkę, ale chyba najlepiej zrobie jak zadzwonię zaraz do mojego psychiatry zamiast sam ustawiać sobie terapię. Ale jestem ciekawy jak wy o tym sądzicie ? Przepraszam, że tak dużo napisałem (kurwa piszę tego posta już ponad godzinę) ale to przez ten jebany natłok myśli i dzięki wszystkim, którzy przeczytają to do końca i napiszą jakąś opinię, poradzą coś. Dodam jeszcze, że mam też od dłuższego czasu problemy z koncentracją (oczywiste następstwo natłoku myśli) i brałem wcześniej piracetam, który trochę pomagał notabene wyciszał myśli ale przestałem go brać bo czułem, że zakłóca moją terapię sertr w sensie likwidował te myśli aż za bardzo (brałem 2,4g/d).
Pzdr.
Zastanawia mnie fakt, dlaczego dostales ssri skoro wczesniej leczyles sie pernazyna? Od tego samego lekarza je dostales? To dziwne, bo moim zdaniem jak lekarz przypisuje takie leki na zmiane to chyba zaprzecza samemu sobie. Taki natlok mysli moze byc objawem hipomanii i ChAD :-/ . Nie zycze ci tego...
Hey ho, here we go
Ever so high.
Pzdr.
EDIT:
zastanawia mnie jeszcze fakt, czy zmieniłoby coś to, że sertr bym brał na noc zamiast rano. Bo jak biorę rano to właśnie wieczorem odczuwam największy natłok myśli, który nie daje mi zasnąć.
Tak pozatym ten lek jest smiesznie tani:
Setaloft: 50mg - 4.20zł, 100mg - 9.20zł
Powiem lekarzowi zeby mi dal odrazu dawke 100mg, bo te standardowe dawki SSRI na mnie lipnie dzialaja
Brac zaczne dopiero od poniedzialku, bo musze w weekend zastosowac 'ostatni raz'
Kiedys bedac na 60mg paroksetyny zajebalem 3 dosc dobre groszki... i lipsztyk, tylko sie wkurwilem i zrobilem zadyme na imprezie. :nuts:
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
jogurt pisze: Biore 50mg/d od 4 dni, do tego wspomagam sie NLP, i jak na razie nie ma znaczacych efektów chociaz lekki wzrost koncentracji obserwuje.
Najlepiej to pojeść 50mg przez miecha, organizm się nasyci, a potem zwiększyć do 100mg.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Gang opioidowy rozbity. Cztery młode kobiety nie żyją, 17 zatrzymanych
Policja rozbiła grupę przestępczą handlującą opioidami w całej Polsce. Śledczy łączą jej działalność ze śmiercią co najmniej czterech młodych kobiet w Krakowie. W sprawie zatrzymano 17 osób, w tym lekarza anestezjologa, który wystawiał recepty za pieniądze.
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii
Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
