a z tymi skutkami to mnie zdziwiłeś mocno i przestraszyłeś, chyba skończę przygodę z kodą tak szybko jak ją zacząłem...... albo będę jadł najwyżej raz w miesiącu albo nawet rzadziej.
nie chcę się bawić w jakieś filtracje z Antka, a pisząc o likwidacji negatywnych skutków za pomocą coli, IPP to pewnie chodzi ci o ten Sulfogwajakol ;o na razie ani nie zapijałem colą ani nie jadłem IPP. Jeśli chodzi o łączenie z alko to odpada. Nie wiedziałem że to aż taki rozpierdol robi układowi pokarmowemu, miałem kodę za najlżejszy i w miarę bezpieczny opio.
edit: Dzięki wszystkim wyżej za ostrzeżenia, jeszcze mogę zawrócić i chyba to zrobię
Także w teorii początki na kodzie są bajeczne, ale to co się dzieje z czasem rozwoju nałogu przerośnie Twoje wcześniejsze wyobrażenia o tym, i do czego jesteś sam zdolny żeby się naćpać.
15 sierpnia 2019guccilui pisze: Btw Hexe żre kodę w cugu, nie wierzę :D to się nazywa nałóg, Pani H ;) Ale wiem o co chodzi, jak jestem na buprze, oxy/fenta/majki na horyzoncie brak i głowa dostaje pierdolca to te 3-4 paki thio na jakieś 3 minuty spowodują ulgę i ciarki na ciele, a później bomba tyka wstecz a na brzuchu tylko muł się robi. Niestety, po przejściu na mocniejsze opio, można zapomnieć o tym pięknym działaniu kody, które było kiedyś. Tylko długi detoks mógłby tutaj coś zrobić.
Z resztą, guczku, wpadaj aktywnie do knajpy kodeinowej, popieprzy się głupoty i ewentualnie rozwinie rozmowę w prywatnych wiadomościach, jeśli sytuacja będzie tego wymagać. :)
Co do sulfoszajsu - gdy "wracam" z kodeiny do morfiny/heroiny (teraz przez ostatnie miesiące tylko do tej drugiej niestety), to mimo, że i jedna, i druga hamuje odruch kaszlu, to po takiej ilości sulfo, jaką wpakowuję w siebie, gdy nie mogę zamotać sobie M/H, czuję pieczenie w klatce piersiowej przy odkrztuszaniu, które kompletnie nie wychodzi. Naprawdę, nie wiem co za głąb wpadł na pomysł, żeby truć uczciwych lekomanów sulfogwajakolem w takiej ilości w dodatku. Aż zaczęłam dostrzegać kolejny minus żarcia kodeiny poza tym, że działa na mnie słabo i mam na myśli tylko odwlekanie prawdziwego, stuprocentowego skręta, a jest to niemożność odkrztuszenia tego wszystkiego, co zrobił sulfo. :(
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Naszło mnie na kode, ile na pierwszy raz? Normalnie dostanę w aptece? Mam na myśli thio ;))
Jeśli nie umiesz cofnąć się o parę stron tematu albo instynktownie zacząć od faq/pierwszych stron, czyli przeczytać tekstu równego długością ulotkom, to nie wróżę Ci dobrze. W ogóle nie wróże dobrze, to raz. I dwa, w ogóle, witamy u straceńców. Oraz mam na myśli te krótsze ulotki...
A żeby nie było, że kompletny OT i mode gnębi... jeśli nie jesteś nadwrażliwy (każda rozsądna osoba najpierw bierze minimalną dawkę "śmiesznej" kodeiny) to zacznij od jednej paczki. Interakcje to inne depresanty na OUN (benzo, alkohol...), sok grepfrutowy pity w odpowiedni sposób i z odpowiednich grejpów bo szklaneczka przed nie wystarczy oraz antyhistaminy pierwszej generacji, tzn. synergiczne interakcje, ale nie każdy lubi antyhistaminy nawet te starsze; ot, preferencje, preferencje - nie receptory - trzeba sobie "wyrobić".
Jak przyjdzie do nakładania igły czy wyboru strzykawek to też będziesz kogoś w realu prosił? Teraz to daleka perspektywa bo myślisz sobie "nic poza trawę nie umiem zmotać, jestem bezpieczny i inny niż inni" czy coś w ten deseń; upraszam, ale nie będę odwodzić, nie chce mi się zwyczajnie. Forum jest od pomagania, ale nie od męczenia buły po raz tysięczny.
Niestety do dowiedzenia się jak podbijać, jak najefektywniej brać i jak nie skoczyć od razu z tolerką o 200% wymagane jest czytanie.
Post mógłby spokojnie odpaść z powodu "odpowiedź na pytanie znajduje się na innej stronie wątku".
A czy dostaniesz normalnie? No, nie wiem, ja bym wylegitymowała i kazała robić szpagat od razu, jak tylko nie wejdziesz od magazynu pukając morsem dla braku przypału i nie zwrócisz się do farmaceutki umówionym hasłem.
:o
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
SampleTube pisze:Zdarzyło się komuś uszkodzić układ pokarmowy przez nadużywanie Thio?
Ewentualnie, jakie są możliwe zagrożenia/powikłania?
Nie zarzucałem Thiocodinu dużo w swoim życiu, ostatni raz w 2018, łącznie przez cały ten rok może 20-30 razy. Przeważnie zapijałem Pepsi, chociaż często na pusty, z tego co pamiętam. W dodatku paliłem E-Papierosa namiętnie bez przerwy, na fazie jak i na trzeźwo. Wątroba skurwiła mi się od tego i od RC'ków, ale nie aż tak bardzo bo szczytowy Alat wynosił 124. Już dawno zbity
Możliwe też, że w międzyczasie było w środku jakieś zapalenie (Biegunka, żółta sraka, podczas problemów z wątrobą były też badania na krew utajoną - wynik słabo dodatni)
Do czego zmierzam, najgorszy jest ten pojebany, wkurwiający dyskomfort w brzuchu, uczucie ucisku/rozpychania po prawej stronie. Można zrzucać na wątrobę, ale objaw pojawia się nieregularnie, przykładowo zero dyskomfortu, i pojawił się, kiedy po prostu wziąłem łyk wody
Dodatkowo, wyraźnie odczuwalny, kłujący ból wywołany średnim naciskiem w tych miejscach pokazanych w załączniku
Na czerwono zaznaczony kłujący ból pojawiający się pod naciskiem (Po drugiej stronie czy w innych miejscach nie pojawia się), na fioletowo pojawiający się ewentualny dyskomfort
(Tak to oczywiście moja klata loszki zapraszam priv)
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
