Miałam też trochę problemów z miksowaniem majki z oxy, takich "organizacyjnych". Maję można bardziej podgrzać, a oxy niekoniecznie. Chodziło o to, że pod wpływem niekoniecznie bardzo wysokiej temperatury rozpuszczało się w chuj syfu tabletkowego z oxy i miało to mieć negatywny wpływ na płuca. Świrowało się więc z oddzielnym grzaniem jednego, oddzielnym drugiego i mieszaniem ich razem, a później wspólna pukawka dla obu i puk. ;)
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Co do "organizowania na mieście"
Pamiętam czasy jak nosiło się Peny insulinowe w pudełeczku .3 sztuki w środku.W jednym czyste oxy, w drugim fent, a w trzecim miks majki z oxy. Do tego zapasowe pojemniczki, jakby ten znajdujący się w penie się skończył.
Wielokrotnie zdarzało się, że np ludzie pytali się ,czy nie potrzebuję jakiejś pomocy przy podawaniu insuliny? Może pogotowie zawołać? Czy coś słodkiego?Do picia? Raz nawet w Heliosie przed seansem pozwolili mi skorzystać z pokoju na zapleczu (coś ala socjalny). Gdyby wiedzieli co to z insulina była:)
Cukrzyca wśród ludzi w większości jest traktowana jako "pozytywna" choroba. Żaden wstyd i żaden problem. Wręcz nawet obligująca ludzi do wsparcia, o ile mogą.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Swoją drogą podziwiam Twoją kreatywność, nieźle się urządziłeś
I am the pit without sun, where blind beasts dwell.
Żeby nie było offtopicu - jednak czuwa nade mną Junkie Jesus. Jest jeszcze w stosunku do mnie nieśmiały, ale dowalił mi lekuchno tą karmą za oddawanie ostatniej działki i inne takie miłe rzeczy, które spotykały ćpunów z tego forum i nie tylko, z mojej strony. Mianowicie wpadły mi w łapy tabletki Oxycontin 10 mg. Niewiele, ale tabletek jest (no dobra, było xD) więcej, bo ok. 20, chyba ze 21 lub 23 dokładnie. To imo już jakaś ilość jest. Jakaś ilość do zrobienia sobie dobrze w psychikę. ;)
Jako, że wcześniej weszłam w posiadanie niedużej ilości morfiny, to aż się prosiło, żeby zrobić sobie najlepszy mix, jaki w życiu przyszło mi strzelać, czyli M + O w jednej pukawce. Dawno nie czułam takiego szczęścia. ;) Nie omieszkałam tego dzisiaj powtórzyć. Teraz już mogę z całą pewnością stwierdzić, że to jest mix, który działa na mnie podobnie do helu. Oxy funduje mi taki delikatny zawrót głowy, majka - instant wyrzut histaminy (igiełki, czerwony ryj a'la Apacz). Od razu wyczuwalna różnica między helem a mixem O + M to fakt, że po helu nie ma takiego wyrzutu histaminy, nie odczuwa się tego walnięcia, jakby ktoś przyłożył mi w łeb, helen jest pod tym względem subtelniejsza. W tym wypadku niekoniecznie jest to jakieś ultrapożądane. :D
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Wiele osób juz slyszałem ze sobie zachwalało te dwie substancje razem, ale boje sie w chuj osobiscie mieszac bo to jednak mocne gowno.
Tolera moja na maje iv = 50mg lekkie ujebanie
70mg+ noddy
na oxy iv=40 noddy i 80 oral noddy rowniez.
Jakies tipy :))) ? Bo prawdopodobnie jutro bede miec obie te rzeczy w łapkach
https://www.pb.pl/zbankrutowal-producen ... eku-970425
Nasz europejski OxyContin nie produkuje Purdue Pharm, tylko mundipharma.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Lepsza dostępność do terapii dla osób uzależnionych od opioidów
Rada Ministrów przyjęła nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw. Nowe rozwiązania zwiększają dostęp do leczenia osób uzależnionych, upraszczają procedury dla instytucji publicznych oraz umożliwiają skuteczniejsze udzielanie pomocy medycznej.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
