Dla mnie to jedna z najgorszych substancji jakie próbowałem.
Wiele osöb uznaje za zajebistą sub a teraz jakby ludzie zawiedzeni są. To robi sieczkę w głowie. Mam wrażenie jakby ludzie gloryfikowali pobanowane substancje. Analogi analogöw môwili. Teraz nagle jak można dostać tröje to już nie jest takie och ah. Zakazany owoc najlepiej smakuje ?
A może to kwestia tego, że tym czym się ktoś rozdziewiczył to z tym ma najlepsze wspomnienia.
Mnie pierwsze sorry i razy na dziewiczym łbie jakie jadłem 4 cmc i 3 cmc z 2014/2015 od gienia czy fejköw , ruska wyjebywały w kosmos...
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Nie. Jest jak w przypadku mefa - niby to samo, a klepie chujowo. Chińczycy to jacyś magicy w robieniu ćpania
A dzisiejsze sorty- pewnie żeby odczuć to co kiedyś po 100mg teraz trzeba wrzucić 200 albo 300.
Bez żadnej zwały.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
