Więcej informacji: Inhalanty w Narkopedii [H]yperreala
22 lipca 2019NiebieskiLis pisze: Nie natknąłem się na jakieś inne niebezpieczeństwa czy toksyczność. Jak dla mnie to N2O to chyba najbezpieczniejsza z używek jeżeli nie używa się jej jak idiota.
Wywołuje silne uzależnienie krótkoterminowe (tzn. chęć na kolejnego balona).
Jest dysocjantem, antagonistą NMDA. Może przestawiać sieć neuronalną na inne tory. Czy to dobrze, czy źle? To niech każdy sam sobie poczyta źródła i wyciągnie wnioski. Ja sam nie wiem czy dysocjanty bardziej pomagają czy szkodzą.
Wywołuje uczucie "strucia" organizmu. Ale to pewnie przez to co pisałem na początku.
Coś mi się wydaje że tryptaminy i lizergamidy są bezpieczniejsze.
ENTEOGENY PRAWEM, NIE TOWAREM!
Układ nagrody kurwą jest.
10 lipca 2019DeepSpace pisze: panowie, jakie macie sposoby na wdychanie tego
bo u mnie wszystko idzie ok, napełniam balonika jednym nabojem, ale tu pojawia się problem. robię tak jak polecają, że do 50% powietrze, potem balonik do ust, wdech czystego N2O do 100%, a potem oddycham z balonem przy ustach, jednak wtedy wdycham przeciez tą mieszankę, a N2O tam ciągle duzo jest, chcę balonik oproznic z N2O, ale da się tylko gdy upuszczam z ust poza balon...
1) Oczyszczasz umysł kilkoma choćby minutami medytacji. Jeśli nie umiesz, to po prostu siadasz w ciszy z zamkniętymi oczami na trzy minuty. Opcjonalnie chillowa muza.
2) Nabijasz balonik jednym nabojem.
3) Bierzesz kilka głębszych wdechów powietrza, ale bez przesady, bez szybkiego oddychania jakbyś biegł.
4) Wydychasz powietrze. Sztachasz się *połową* balonika. Najlepiej zatykając nos, żeby nie weszło trochę powietrza.
5) Po ~15-20 sekundach dobierasz mały łyk powietrza. To, po pierwsze, wywoła w Tobie odruch oddychania, gdyby coś poszło nie tak (na skutek CO2, które wygeneruje się po machu powietrza). Po drugie, wejdzie Ci to pierwsze pół gazu. Po trzecie, ciutkę się dotlenisz.
6) Gdy mija ok. 30-40 sekund od tej połowy balonu (15-20 sekund od łyka tlenu) wydychasz gaz i CO2 i oddychasz spokojnie powietrzem przez... ile masz ochotę. Jeśli Cię ciągnie dalej do gazu, to pół minuty, jeśli osiągasz chill, to dłużej. Jeśli osiągasz fantastyczny zen, to zapomnisz o reszcie balona :).
7) Jak już dojrzejesz do reszty balona, zaciągasz, i powtarzasz od pkt 5) -- łyk powietrza, trzymasz góra 30 sekund, wydychasz.
Ten sposób prowadzi do euforycznej, spokojnej fazy. Żadne tam sztachanie się w kółko z balona na granicy niedotlenienia. Czas podałem orientacyjny. Żeby nie gapić się na stoper ale też żeby nie zawiesić się bez tlenu, polecam nauczyć się jakiejś prostej mantry, która trwa 30 sekund.
Oczywiście N2O najlepiej sprawdza się jako mikser - do psychodelików, do dysocjantów, do MDMA, do palenia, nawet do alkoholu, a zwłaszcza do kombosów w/w.
Stay safe.
Jest to inny rodzaj dysocjacji niż po np. DXM czy szałwi. Jest to czysta dysocjacja, a nie odklejenie od rzeczywistości. Nie ma wtedy żadnych podróży, scenariuszy czy innych wytworów podświadomości, a jedynie doświadczanie nieprzetworzonych bodźców.
16 stycznia 2020stuk pisze: Drag za bardzo jest kierowany dla gimbazy, żebym w ogóle go używał.Coś ala gaz z zapalniczki, który daje ci haj.
31 stycznia 2020Kazik pisze:Bzdura. Pojedź na większy festiwal transowy, to zobaczysz ludzi po czterdziestce zapierdalających z balonikami. Z gazem z zapalniczki nie ma nic wspólnego - ten daje Ci haj na skutek niedotlenienia, zatrucia węglowodorem i, w konsekwencji, śmierci komórek mózgowych. N2O na skutek zmian przepuszczalności błon komórkowych. Gaz z zapalniczki to deliriant, N2O to dysocjant. Gazu z zapalniczki nie da się dawkować bez rycia beretu, N2O jak najbardziej (dentyści).16 stycznia 2020stuk pisze: Drag za bardzo jest kierowany dla gimbazy, żebym w ogóle go używał.Coś ala gaz z zapalniczki, który daje ci haj.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
