Jeśli potrafisz zapanować nad tym, to zejdziesz nawet na paracetamolu.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
28 czerwca 2019Landsberg2015 pisze: Czy po tym jak zredukowałem dawkę kodeiny do 150 mg dziennie, uda się rzucić bez mocnych objawów fizycznych bez żadnych leków oprócz Laremidu i Ketonalu? Wcześniej brałem przez rok 300 mg.
PS.
DHC przy 150mg kody? Może od razu na metadon niech przejdzie? Kurcze. Ludzie. To tylko koda. DHC to dobra opcja, ale przy dużo silniejszych środkach (majka, oxy, fent) i przy konkretnie większych dawkach. Wg mnie w tej sytuacji DHC nie ma sensu stosować. (jedyny wyjatek to taki, że próbował już ktoś z 5 razy i skutki odstawienia są tak cięzkie, ze nie da rady, Wtedy można rozważyć. natomiast w tej sytuacji odstawiać z marszu i koniec. Co mają powiedzieć helupiarze, skoro do kody trzeba DHC stossować.
Pisząc oxczywiście odnosiłem się do samego siebie, co podkreśliłem w pierwszym zdaniu.
Srki za wprowadzenie w ewentualny błąd kogoś.
braun za to elegancko p.bólowo na mnie działa, ale odmóżdża MNIE całkowicie. I dyskwalifikuje ze względu na wykonywane czynności.
Za to kodeina- tej kurwie i kochance zarazem, ciężko mi odmówić.
Także tak się sprawy mają.
Generalnie ja w szczytowym momencie kariery odstawiałem (na krótko, ale wieele razy) dawkę dokładnie 10 x większą.
150 mg można odstawić w zasadzie na czystko, ale lęki szybko zagonią cię do apteki więc na Twoim miejscu poszedłbym do psychiatry i ogarnął coś na uspokojenie. Oczywiście szrinkowi nie możesz ściemniać / zatajać niektórych faktów, bo od tego zależy trafny dobór leków.
Jeśli jeszcze nie próbowałeś, to nie próbuj benzodiazepin - wjebiesz się w nie na 100%, a odstawić je będzie o wiele trudniej, niż te (śmieszne) 150 mg kodeiny : )
29 czerwca 2019Landsberg2015 pisze: Na sen użyję Apapu Noc ale sen to nie problem bo jak kiedyś odstawiłem na 3 dni spałem po te 6 godzin. Problemem są mocne lęki, które trwają od lat tak jak opisałem to w tym temacie post3236703.html#p3236703. Moim plusem jest to że mocne opiaty mam taką szansę zdobyć jak pluton
Ja to bym poszedl zbadal hormony i uderzyl do domowego lub dopiero wtedy do psycho.
Na razie to takie zgadywanki.
http://www.czytelniamedyczna.pl/6180,wp ... rynny.html
Choc pewnie wyniki beda tylko lekko zanizone/zawyzone nijak majac sie do np ciagow.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
