Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
> O 4 rano budzą cię objawy odstawienne
> Jakoś udaje ci się zasnąć
> Budzisz się o 10 - zdecydowanie za późno, bo objawy przybrały na sile - Wiesz już, że masz delikatnie mówiąc, przejebane.
> Czując się i wyglądając jak zombie idziesz do apteki
> Kupujesz trzy szesnastki i tuptasz do domu
> Resztkami sił dostajesz się do łóżka
> Udaje ci się połknąć 360 mg, zanim robi ci się niedobrze
> Rzygasz do wanny, bo jest za późno, żeby podnieść klapę od kibla
> Zaczynasz panikować, gdy orientujesz się, że rzygasz krwią - po chwili orientujesz się, że to tylko sok porzeczkowy, którym popiłeś tabletki
> 360 mg poszło się jebać
> Sok porzeczkowy kapie ci z nosa - wyglądasz jak Krwawa Mary
> Doprowadzasz się do porządku i wracasz do łóżka
> Połykasz pozostałe 360 mg, tym razem popijając je pepsi
> Brakuje ci conajmniej 240 mg, więc znów musisz doczołgać się do apteki
> Misja wykonana
> Bierzesz pozostałą część dawki, ale jest już za późno, żeby zadziałała, bo spacer do apteki zajął ci 20 minut
Nie, na szczęście nie mam tak na codzień, wręcz przeciwnie, należę do tych osób, które odstawienie przechodzą praktycznie bezboleśnie. Coś takiego zdarzyło mi się po raz drugi w trakcie 3 letniej kodeinowej kariery. Najgorsze jest to błędne koło - dopóki nie weźmiesz, nie poczujesz się lepiej, a jak weźmiesz, robi ci się niedobrze, wymiotujesz, więc kodeina nie ma szansy się wchłonąć, a co za tym idzie - nie ma szansy, żeby poczuć się lepiej X.X Teraz już jest okej, to znaczy jest normalnie, bo nawet nie poczułam tej dawki, ale ja w sumie od trzech tygodni nic nie czuję, bez względu na to, ile wezmę, a w akcie desperacji próbowałam nawet 1,2 g na raz (normalnie biorę 480 raz dziennie), więc to nie jest kwestia tolerancji.
Generalnie, nie polecam.
Wszedl i nagle probuje implikowac komus swoje projekcje na temat danej osoby a w rzeczywistosci sam sra krwia od bulu dupy i gotuje sie przed monitorkiem, a gdy zobaczy moja odpowiedz to pewnie serce bije mu tak ze malo co zawalu nie dostaje
Jakie trzeba miec marne zycie zeby kurwa sledzic moje posty na forum a potem mi cos wytykac
Aktualnie od dluzszego czasu mam staly przychod, miesiecznie odkladam sobie sporo kasy mimo wydawania na kode a ty co, dalej na utrzymaniu mamy i taty dzieciaku? xD
@edit
czemu edytowales posta? boisz sie czegos? xD zalosny typ
21 czerwca 2019fake_diamond pisze: a jak weźmiesz, robi ci się niedobrze, wymiotujesz, więc kodeina nie ma szansy się wchłonąć, a co za tym idzie - nie ma szansy, żeby poczuć się lepiej
ja nawet nie wiem kto to jest, pisze do mnie prywatne wiadomosci, obraza mnie w roznych dzialach xD
obsesja, psychofana sie dorobilem
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
