Polepszanie samopoczucia i funkcjonowania za pomocą substancji nie będących narkotykami. Suplementy, witaminy, nootropy; regeneracja receptorów i neuronów; dieta i trening.
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 1 z 3
  • 216 / 16 / 0
Znacie sposób na to, targają mną silne emocje.

Jedyne co mi pomagało jak znalazłem się w takim stanie to lek na poprawe pamięci donepezil, wtedy to wszystko siadało, emocje nie targały, tylko powodował brak jakiejkolwiek motywacji.

Zadne tam neurolepy, nasenne czy inne, bo po tych zawsze występował efekt odbicia i jak schodziły emocje stawały się jeszcze silniejsze.
Uwaga! Użytkownik cyfrowypolsat nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1290 / 367 / 0
Leki, ktore hamuja silne emocje to antydepresanty np. SSRI, te od serotoniny. Narkotyki, glowie psychodeliki, nasilaja te emocje, dzialaja odwrotnie.
  • 216 / 16 / 0
nie da rady
wewnętrzna pustka
same negatywy po ty ssri

czuje się wtedy źle sam ze sobą, stan nie do opisania, nie wiem dlaczego ale tak jest
Uwaga! Użytkownik cyfrowypolsat nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 216 / 16 / 0
A i zastanowilbym się który z tych cwaniaków stalkerów ma żółte papiery
Uwaga! Użytkownik cyfrowypolsat nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 911 / 207 / 1
Być może chodzi o zaburzenia osobowości. Radziłbym Ci iść na poradę do psychologa-psychoterapeuty.
Zażółć Gęślą Jaźń
:grzybki: :fuj: :rzyg:
  • 612 / 187 / 0
SSRI nie są od stonowania emocji... tylko od oddziaływania na serotoninę.
Do wpływu na normalizację emocji masz całą grupę leków tj. leki normotymiczne. Przepisać może psychiatra, jak zdiagnozuje np. zaburzenie osobowości. Ale to powinieneś wiedzieć, skoro miałeś przepisane neuroleptyki?
  • 216 / 16 / 0
miałem bo już nic nie działało nasennie
Uwaga! Użytkownik cyfrowypolsat nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1864 / 701 / 0
On ma najprawdopodobniej schizofrenię.
"Na nic mi terapia,
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
  • 408 / 145 / 0
@drapok
Próbuj jakiś innych leków. Na SSRI może tak być, to samo z inhibitorami acetylocholinoesterazy. Pytanie czy to jest wielki parobem. Po prostu robisz to co uważasz za stosowne.
  • 216 / 16 / 0
21 czerwca 2019LOBO87 pisze:
On ma najprawdopodobniej schizofrenię.
to jest tak samo prawdopodobne jak wiele innych rzeczy

tak, tak jestem Bogiem %-D

ty Ty też jesteś Bogiem %-D tylko wyobraź to sobie %-D

bardziej napady nerwicy

choć cechy schizo tez potrafie w sobie znaleźć, choć nie wzięło się to z niczego

@return_zero na donepezilu nie miałem żadnych problemów, tylko duże z motywacją

i to zdziwienie, w tym wieku taki lek, będe długo pamiętał to spojrzenie :ojeju:
Uwaga! Użytkownik cyfrowypolsat nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 1 z 3
Artykuły
Newsy
[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.

[img]
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA

Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.