Jedyne co mi pomagało jak znalazłem się w takim stanie to lek na poprawe pamięci donepezil, wtedy to wszystko siadało, emocje nie targały, tylko powodował brak jakiejkolwiek motywacji.
Zadne tam neurolepy, nasenne czy inne, bo po tych zawsze występował efekt odbicia i jak schodziły emocje stawały się jeszcze silniejsze.
wewnętrzna pustka
same negatywy po ty ssri
czuje się wtedy źle sam ze sobą, stan nie do opisania, nie wiem dlaczego ale tak jest
Do wpływu na normalizację emocji masz całą grupę leków tj. leki normotymiczne. Przepisać może psychiatra, jak zdiagnozuje np. zaburzenie osobowości. Ale to powinieneś wiedzieć, skoro miałeś przepisane neuroleptyki?
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
Próbuj jakiś innych leków. Na SSRI może tak być, to samo z inhibitorami acetylocholinoesterazy. Pytanie czy to jest wielki parobem. Po prostu robisz to co uważasz za stosowne.
21 czerwca 2019LOBO87 pisze: On ma najprawdopodobniej schizofrenię.
tak, tak jestem Bogiem
ty Ty też jesteś Bogiem
bardziej napady nerwicy
choć cechy schizo tez potrafie w sobie znaleźć, choć nie wzięło się to z niczego
@return_zero na donepezilu nie miałem żadnych problemów, tylko duże z motywacją
i to zdziwienie, w tym wieku taki lek, będe długo pamiętał to spojrzenie
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
