Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Relanium 2mg i daje radę, większe dawki potrafią skutecznie osłabić działanie fety, o klonach czy reszcie już nie mówię gdzie ją praktycznie są w stanie zbić i to w relatywnie nie dużych dawkach. Z drugiej strony benzo warto mieć pod ręką tymbardziej w dzisejszych czasach, nieraz się zdarzyło że feta była z jakimiś dziwnym dosypkami czy nawet zupełnie czymś innym i ktoś dostał paranoi, źle sę czuł, panikował itd '
Kolejny powód by mieć benzo przy dupie jest taki, że teraz mało ścierwa w ścierwie, u mne w mieścnie żadko kiedy robiło szał, ale 1g na dwóch na całą nockę z dojadaniem i było bardzo dobrze, teraz jak patrze niektórzy biorą na dwóch 5g żeby się spizgać i w połowie nocy im brakuje
Zresztą ludzie teraz też są śmieszni, myślą że za 20zł kupią dobry towar. To już nie początek lat dwutysięcznych ceny hurtowe poszły w górę, a prosto się domyśleć że dil nie będzie dokładał do interesu. Coś mi się wydaje, że za niedługo ludzie na piko będą przechodzili, nie jest to to samo, ale jeśli chodzi o kategorię cena/jakość rozpierdala amfetamine.
Dodano akapity dla lepszej czytelności 20.11.2022 | 909
17 czerwca 2019jqsxx pisze: Wali ktoś per rectum? W jakiej ilości wody rozpuszczacie? Bo czytam że ludzie w 5ml rozpuszczają, gdzie rozpuszczalnośc amfy to 15g/L (~7ml na 100mg), a ja właśnie w 40ml rozpuściłem pól gieta (nie powtarzajcie moich dawek, bo to grozi śmiercią, a ja wpadłem w dzieciństwie do kociołka z MDPV) i się zastanawiam nad konsekwencjami tego. Wchłonie się w ogóle taka duża ilość wody? Raczej wiecej niz 5% mi nie wyciekło. Przez dużą objętość będzie się po prostu dłużej wchłaniać? Bo niby miało sięszybko wchłonąć, a ja czekam pół godziny i ledwo ledwo wyczuwam coś.
W moim odczuciu profil działania substancji zmienia się, amfetamina podana w ten sposób działa mniej spidująco, bardziej euforycznie, daje wrażenie ciepła przechodzącego przez ciało i ziwększa znacznie samopoczucie, nie powodując jakichś wjazdów na serce, czy lęków. Trochę subtelniej niż nochal, ale mocniej niż bombka.
Szczerze polecam wypróbować ten sposób.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
