Więcej informacji: Metylokatynon w Narkopedii [H]yperreala
Ogólnie masz rację. To zdjęcie to 4 rozkruszone tabsy. Sam spokojnie mogę odmierzac na oko ale jak się co drugi dzień widzi taka ilość w ulotce, to już na czuja wiadomo ile sypnac tego w krysztalkach.
"Rutyna to rzecz zgubna "
Przykleić gdzieś z góry, by ludzie nie truli się odmierzając łyżeczkami, czy czym tam jeszcze. Jebane harm reduction i tyle!
Nie wiem też skąd pomysł, że mają zaprzestać sprzedaży tabsów... Po prostu, bardzo często się zdarza, że w danej aptece akurat tabsów nie ma. A nam chce się ćpać, teraz, natychmiast! I nie zamierzamy czekać aż nam kurier dostarczy tabletki
02 czerwca 2019Retrowirus pisze: Wg mnie iorac uwagę różnice w przepisach na kota, proporcje składników, doświadczenie własne to zakup wagi za 30 zł jest strata kasy. Tam się często nie zgadzają dziesietne jak się waży coś poniżej 1g. Więc różnica pamięciowa własną od błędu takiej wagi nie odbiega.
Tako rzekłem i huj
gdy urodzi mi się córeczka, nazwę ją majeczka
Marzenia to metylofenidat ✓, morfina ✓ , MXE X
Wiem że takiej 30% w aptece raczej nie kupi, ale można sobie zamówić z internetu i starczy na długi czas. Litr kosztuje mniej niż 30 zł a policzcie na ile towaru wystarczy, w ogólnym rozrachunku wyjdzie dużo taniej niż trujący nadmanganian.
Co do pseudoefedryny najlepiej przefiltrować izopropanolem i ją skrystalizować, wiem że czasochłonny proces ale później nie ma pierdolenia z syfem i przypychaniem się filtrów.
DuchPL pisze:może to znak... że należy przestać ćpać. i więcej oglądać TVP INFO ?
06 czerwca 2019TMq pisze: Nie lepiej zamiast nadmanganianu użyć wody utlenionej?
A tak na powaznie to do rzeczy. Spokojnie mozna odmierzyc 400mg dzielac i dzielac. Jakies wahania typu 25mg to nic i tak sie nie stanie z kotem pzdr
06 czerwca 2019Dersu Uzala pisze:A robiłeś już kota taką metodą?06 czerwca 2019TMq pisze: Nie lepiej zamiast nadmanganianu użyć wody utlenionej?
Będę miał czas, będę kombinował i jeszcze wersję w prochu w domowych warunkach. Przez ten nadmanganian, i niewyizolowaną pseudefedryne robi się breja, przy której się człowiek wkurwia. Już widziałem parę razy jak ktoś zciśnieniowany byle przyjebać cisnął tak mocno, że mu filtr wyjebało przez co musiał filtrować drugi raz, albo miał bąbelek powietrza, tłoczek delikatnie się zgiął, palec ześliznął, tłoczek wypierdoliło i tą breje z nadmanganianem po całym pokoju
Widziałem nawet typa co bez filtracji to gówno ładował w kabel takie miał ciśnienia (jeszcze żyje, ma się dobrze).
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
