Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
16 kwietnia 2019Hexe pisze: Ale ja nie chcę. A na M rzadko kiedy wydaję, ostatnimi czasy od miesiąca co najmniej jadę na H. Ekonomiczniej. Choć i tak śmiechu to warte. Na program pewnie bym się nie dostała, bo nie odbębniłam stu detoksów szpitalnych, które nie dały efektu dłuższego, niż jakiś tam określony przez nich czas.
Dostanie się na program wcale nie jest trudne, w Warszawie jest 5 programów z nieco różną ofertą. Z których polecić mogę 'Nowowiejską' lub 'Dzielną' (na Dzielnej jest większa biurokracja i formalizm przez co proces dostania trwa nieco dłużej, czesto trzeba czekać na wizytę u lekarza, są listy, zapisy kolejki bywa to nieco upierdliwe ale nie jest powodem by rezygnować. Najlepiej - Góogle it for all detalis and contact!.,Zreszta na praktycznie kazdy program, jesli chcesz sama sobie pomóc, zapisanie się ma sens. Unikałbym tylko tego na Kijowskiej, ze wzgledu na patologie które maja tam miejsce a o ktôrych bylo ostatnio głośno.
--------------------
26 grudnia 2005rydzu pisze: [ external image ]
(5α,6α)-7,8-didehydro-4,5-epoksy-17-metylmorfinan-3,6-diol
http://pl.wikipedia.org/wiki/Morfina
Wbijał ktoś sobie już morfine w żyłe?? Jeśli tak to jestem ciekaw czy ma jakieś działanie psychodeliczne???
Mam dostęp do ampułek z morfina, ale nie wiem czy warto inwestowac kase, ponieważ słyszałałem o tym tylko tyle że jest bardzo silny lek przeciwbólowy.
Polecam zacząć wiecej czytać, zwiększy to zasób i zrozumienie słów. Działanie psychodeliczne nie jest tożsame z psychoaktywnym. Zresztą wszystkie odpowiedzi na twoje pytania już padły na tym forum jak i obecne są w wyszukiwarce, sporo w języku angielskim - anglojęzyczny internet nie kest tak cenzurowany jak polski.
Scalono. taurinnn
Nah, we were just doing each other
We were side by side like everyday
Didn't care if we ruined each other[/color][/b]
Nah, we were just doing each other
We were side by side like everyday
Didn't care if we ruined each other[/color][/b]
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
