Gdzie?
Napisalem tylko, ze poki zre leki nie ma sensu doping mozgu.
Czego tu nie rozumiesz?
A o moja forme dziecko sie nie martw.
Bo jja realnie oceniam sytuacje.
A jak masz watpliwosci spojrz na budowe chemiczna lekow jakie zazywa i pomysl co moze zadzialac na tych lekach i jak.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
1)Jak zre ssri czy tam inne leki niech zre jego wybor
Jednak niczego z ziol czy nootropow nie mieszalbym z lekami.
Serio tak ciezko to zrozumiec?
Moze ktos inny Ci to jakos prosciej wyjasni.
2) nikt nigdy i nigdzie mi nie odpowiedzial jaki sens ma antagonizm rec 5ht przy lekach.
Regulke znam.
Jednak uzaleznieni i tak maja te receptory zdownregulowane...
3) jest kilka substancji ktore testowano pomocniczo w depresji.
To np tryptofan, foliany, kreatyne czy NAC.
Klinicznie powychodzilo, ze odsetek ludzi zazywajacych combo czul sie o wiele lepiej od grupy placebo.
No ale to pewnie bajki
Celowo nie opisuje dawek bo tym powinien sie zajac lekarz a nie pseudo nakowy cpun z hajpa.
Inna kwestia to kazda z opisanych wyzej substancji zwieksza pule energetyczna organizmu wiec nie ma mozliwosci by to nie dzialalo %-)
4) Mixy przynajmniej czesci nootropow z jakimikolwiek lekami moga popierdolic we lbie.
Chcecie mixujcie.
5) temat tzw lekow i kolejnych eksperymentalnych pigulek czy ziol juz przerabialismy kilkukrotnie.
Moje stanowisko jest znane.
Z pewnymi faktami sie nie wygra.
Tzn wygra sie tylko w momencie w ktorym ja czy ktos inny wstawiamy publikacje x - czesto luzno zwiazana z neuroprzekaznikami czy depresja i zaczyna sie pierdolenie o plaskoziemcach czy antyszczepionkowcach...
6) zupelnie inaczej bym pisal gdyby leczenie depresji bylo faktycznym leczeniem depresji.
Na hajpie i sasiednim forum przez te wszystkie lata wylapalem przypadki leczenia w ktorych chorych na tezyczke, hipoglikemie, hashimoto czy cukrzyce leczono ssri.
Na teraz 1 na 10 lekarzy leczy w dosc specyficzny sposob - podaje pewne hormony+ najlzejsze ssri.
Oczywiscie jest z tym duzo wiecej zachodu niz z"normalnym" leczeniem ale efekt jest nieporownywalny z tym, ze ludzie mysla, ze do konca zycia beda jesc ssri... %-)
Ten zachod to konkretne badania i stale pilotowanie niektorych parametrow.
Od siebie tylko dodam, ze z rozbawieniem wpisuje w g00gle:
Antagonista nmda depresja filetype:pdf
z popcornem w rece obserwuje który lek jako pierwszy wejdzie na rynek i co w nim zostanie spierdolone ku chwale koncernu
Z mojedj perspektywy duzo ciekawiej czytaloby sie badania nad ta rodzina:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3727660/
Ale to tylko moje dywagacje.
Ktos sie zaparl, ze depresja to zle dzialajacy SLC6A4 :] a tych "rodzin" jest kilkadziesiat...
22 kwietnia 2019WrakCzlowieka pisze: Zresztą dowodów na forum sporo, ludzie leczą się na własna rękę proszkami z rosji czy chin o watpliwym składzie i jakości
Nigdy nie mialem nieaktywnej substancji.
Moze to kwestia tego, ze co moge kupuje w aptece?(choc phenylpiracetam czy noopept tez mialem i nie sa mi one do zycia potrzebne)
Moze to kwestia innego podejscia niz 95% ludzi?
Moze wreszcie to nie zakup super pigulki ze sklepu a skoordynowana akcja w ktorej do tej piatki noopeptu kupujesz roznej masci oleje czy "paliwo" bez ktorego ten noopept to tylko bialy puderek...
22 kwietnia 2019WrakCzlowieka pisze: Dojdz do depresji gdzie leżysz w łóżku gapiac sie na sufit z przerwami na kibel to zobaczysz ze te leki nie są takie złe.
Przerabialem tez pociecie łap i kilka innych akcji.
Nootropy to myslenie a nie bezmozgie wpieprzanie tabletek.
Ty masz swoj pomysl na zycie inni swoj.
Niech kazdy z nas uszanuje wybor drugiego i bedziemy szczesliwi.
22 kwietnia 2019WrakCzlowieka pisze: A to o zamianie SSRI na SNRI? Wyrok śmierci?
A moze... A moze...
A moze to lekarz powinien podjac decyzje co wdrozyc.
Poki tam widnieje serotonina to nie liczylbym na prospoleczne dzialanie.
A moze np u czesci z nasz szwankuje os hpa?
Brales kiedys kortykosterydy?
Gdyby nie liczne uboki (i depresja jako glowny) to te leki to rozpierdol dla nas (znaczy ludzi z problemami psych).
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
jestem profesjonalnym pokerzysta, gram 6 dni w tygodniu, staram sie aby moja dieta i nootropy byly jak najbardziej efektywne dla mnie(raz na jakis czas jakas wieczorem pizze zjem, zebym nie bylo ;)), bym mogl grac na najwyzszym mozliwym poziomie. Staram sie by rzeczy ktore biore byly bezpieczne, w miare mozliwosci zdrowe i najefektywniejsze w dlugim okresie czasu.
Mam zdiagnozowana padaczke miokloniczna lekooporna, ale juz nie biore zadnych lekow, bo nic mi nie pomagalo. Mozliwe, ze ekstra jakies ADD, czy tam ADHD, bo problemy z dluga koncentracja mam spore, a na tej dlugiej, solidnej wielogodzinnej koncentracji mi bardzo zalezy. Zdarza sie niestety tak, ze jestem nerwowy podczas gry, co nie powinno sie zdarzac.
Moj aktualny tydzien wyglada mniej wiecej tak:
wstaje, biore Agmatyne na zbicie tolerki, pozniej krotki lodowaty prysznic.
1 dzien: Phenibut 500mg, piracetam(~4g podzielone na 2,3 razy), najczesciej z cholin: cdp cholina (nieduzo, bo zadnych bolow glowy nigdy po racetamach nie mialem), teakryna 25mg, po 2h biore jakas kofeine(guarana), albo czarna herbata (kofeina mi daje speeda, dobre samopoczucie),
2 dzien: pikamilon, fasoracetam(zaczalem brac ostatnio, ale bez szalu, w fazie testow), piracetam(~4g podzielone na 2,3 razy), cholina, teakryna 25mg, po 2h kofeine(uzywam guarany), albo czarna herbata, sulbutiamina 450mg,
3 dzien: pikamilon, fasoracetam, piracetam(~4g podzielone na 2,3 razy), cholina, teakryna 25mg, po 2h kofeine, albo czarna herbata, sulbutiamina 450mg, (czasami biore 2x 450, jeszcze w fazie testow, nie zawsze na mnie dziala tak samo),
4 dzien: pikamilon, piracetam(~4g podzielone na 2,3 razy), cholina, teakryna 25mg, po 2h kofeine, albo czarna herbata, rozeniec gorski,
5 dzien: l teanina, piracetam(~4g podzielone na 2,3 razy), cholina, teakryna 25mg, po 2h kofeine, albo czarna herbata, rozeniec gorski,
6 dzien: l teanina, piracetam(~4g podzielone na 2,3 razy), cholina, teakryna 25mg, po 2h kofeine, albo czarna herbata, rozeniec gorski,
7 dzien, wolny :) zadnych nootropow, pije tylko herbate,
do kazdego stacka dodaje kompleks B, staram sie tez gdzies przemycic miedzy czasie jakies tluszcze typu olej kokosowy, maslo.
Wieczorem zawsze ashwaganda, meczennica- poprawilo mi to jakosc snu, a mialem z tym problem.
Mam szczerze mowiac problem ze czesto biore ta kofeine, z tolerancja ktora na nie rosnie i to, ze nie jest to chyba super zdrowe. Musze miec jakis fajny, interesujacy stack co sesje, cos co dziala na mnie elegancko. piracetam, sulbutiamina, teakryna, guarana, Phenibut, l teanina to sa rzeczy piekne, sprawdzone na mnie, dzialajace bdb.
probowalem oxirac(duza nerwowosc po tym), aniracetam(krotko trwa, a ja gram dlugo ~7h), Modafinil ( pod koniec dnia umieram po tym, a i tak biore male dawki), l dopa ( praktycznie nie czuje tego z egcg(przymula mnie), ALC (nerwowosc po tym, moze jakies niedobory Gaba?, bo podobno ALC obniza Gaba), 5 htp, nie czulem zbytnio tego, pheniracetam (kiedys bralem, nie czulem tego, ale slaby wendor, moze powinienem jeszcze raz sprobowac?)
Co mi polecacie zebym zmienil, dodal? Bede wdzieczny za jakiekolwiek wskazowki :)
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
1.Nie brać fenibut-u
2.Nie brać Fasoracetam-u
3.Zamienić fenibut na okazjonalny Pikamilon
4.Teakryna w niskich dawkach to agonista receptorów adenozynowych a kofeina to antagonista. Dobrze to nie wygląda, mimo tego, że te receptory szybko się regenerują.
5.Piracetam to PAM receptorów AMPA, a Teanina to inhibitor wychwytu zwrotnego Glutaminianu
6.kofeina, teina, guaranina, Metaina to właściwie to samo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kofeina
7.Oxiracetam, Aniracetam nie jest już często stosowany w praktyce neuroprotekcyjnej. Fenylopiracetam ma większe właściwości neuroprotekcyjne, tylko jest stymulantem. (tak czytałem w jakiś badaniach na temat neuroprotekcji)
8.Ashwaghanda na noc raczej się nie sprawdzi, nawet na forum większość odczuwała po tym obniżenie jakości snu.
Te stacki to nie wiem do czego mają służyć. Jak Szukasz doraźnej stymulacji to stymulanty lub odpowiednie antydepresanty. Po dłuższym czasie takie połączenia mogą nie być dobre dla układu nerwowego. Raczej nie Wiesz co ze sobą łączysz i w jakim celu. Napisz dokładnie czego oczekujesz od substancji, to może uda się coś zaproponować. Poza tym może faktycznie masz ADHD.
Poza tym kabergolina to lepsze wyjście odnośnie zbicia prolaktyny.
Po brom krew mi z nosa leciała litrami.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
