W Styczniu 2018 trafiłem do szpitala (sepsa, płyn w płucach i wątroba na pierwszym biegu) W efekcie 4 miesiące w szpitalu i na koniec przeszczep wątroby.
Generalnie jako pan grafik nie traktowałem się jako narkus i alkoholik ale sądze że od czasów studiów piło sie codziennie, po PRL pojawiła sie amfa
Nie opisuje co przeszedłem, powiem że był hardcore, nawet śpiączka, jednak jako szczęście w nieszczęściu pozbyłem się absolutnie zamiłowania do alkoholu, który jak wiadomo jest uzależniem fizycznym. Nie cierpie jego zapachu, do tego najzwyczajniej nie mam ochoty go pić z analizując na trzeźwo swoje po nim zachowanie. Generalnie wszystkie złe nawyki razem z pracą w TVN mam za sobą. No prawie bo nadal mi siedzi w głowie mefedron. To jednak uzależnia psychicznie.
Podsumowywując, czytałem że z alkoholizmu czy pijaństwa się nigdy nie wychodzi, czy taka droga jaką przeszedłem może być uważana za odwyk czy to szczęście w nieszczęściu?
zdrówka.
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Kroplówka, diazepam kanapki z paprykarzem w szpitalu.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
