Czy ktoś ma podobnie?[/quote]Brałem Lerivon 30mg- efekt- żaden. Nie pomaga.
Dostałem trazodan 100mg-1 tabletka polamala mnie, kolejne zero efektu.
Cierpię na bezsenność. Tak na marginesie.
Nie cytuj posta nad Twoim. DexPL
10 kwietnia 2019pandimen pisze: Za każdym razem, gdy wezmę mianserynę (15mg - pół tabletki Lerivon) na sen, po przebudzeniu jestem strasznie sfrustrowany, opryskliwy, wręcz wkurwiony.
Stan ten trwa minimum jeden dzień, często dłużej.
Dodam, że nie biorę leku na stałe, lecz sporadycznie, wręcz bardzo rzadko.
Reaguję tak "na czysto", ale również będąc na pregabalinie (ta nie daje nic na ten stan).
Z jakiego mechanizmu działania substancji może wynikać ta reakcja?
Czy ktoś ma podobnie?
Nie czuję się na drugi dzień pobudzony, roztrzęsiony, ani lęki nie są zaostrzone.
(No chyba że zmulenie przez antagonizm H1 niweluje te efekty.)
Tylko podirytowanie, opryskliwość, podkurwienie - jak zwał tak zwał.
@misspill, dzięki za radę, ale gdy potrzebuję coś nasennego, to zwykle wystarcza hydroksyzyna lub trazodon, w ostateczności mianseryna właśnie.
Bardziej byłem ciekaw, jaki mechanizm może stać za tym podkurwieniem następnego dnia.
Myślicie że dobrym pomysłem jest wymiana jej na mirtazapinę i zaczyna nie od dawki 15mg? Mam wrażenie że mianseryna wyczerpała już na mnie swój limit pozytywnego działania. Trazodon na mnie niestety nie działał nasennie, do tego strasznie zamulał i libido po nim było zerowe.
/Poprawka w nazwie/ misspill
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Podziemie narkotykowe w więzieniu, skorumpowani strażnicy. Prokuratura oskarża
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom w związku ze zorganizowaniem w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu (Małopolska) narkotykowego podziemia. W odrębnym postępowaniu zarzuty ma kilkoro strażników więziennych. Śledztwo przeciwko funkcjonariuszom jest w toku.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes
Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.
