Oczywiście zgodzę sie w 100%. Pewności nigdy nie ma.
A co do tematu to jak ma się przyjęcie p.r do sniffa?
Jakieś zauważalne różnice w działaniu, wejściu czy długości tripa?
4-ho-DPT też takie drażniące? Dpt zawsze( miałem z 12 róznych sortów) mi strasznie nos ryje.
Nie cytujemy postów znajdujących się bezpośrednio nad naszym postem. - {owerfull}
Nie powiem zaciekawiłeś mnie tym stwierdzeniem.
Chyba spróbuje ale od niskich dawek.
Tyle że boje sie podrażnienia i ewentualnego przenikania bakterii<lol>
29 marca 2019vlkodlak pisze: Myślę, że pr to dobra opcja dla DPT bo to co spłynie do żołądka zanim się wchłoni po sniffie słabo zadziała, a przy pr o wiele mniejsze straty są.
O narkomanii nie wspominam, bo na tym forum to jak afiszowanie się że ma się w dupie otwór do srania.
---
I want more life, fucker!
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.