Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 213 • Strona 20 z 22
  • 8103 / 909 / 0
Dokładnie, narkomani to najlepsi kłamcy.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 44 / 8 / 1
Oj, mnie też. Nie wiem, czy jest osoba, z którą dostatecznie długo ostatnio rozmawiałam, przy której chodź raz minimalnie nie rozminęłam się z prawdą czy nie pominęłam jej istotnej części
  • 177 / 45 / 0
Raczej nie tylko bliższe osoby wiedza, a jak ktoś się dowie to przeważnie mówi ze by nie pomyślał nigdy ze wale włada i wszystko co mi w łapy wpadnie oporowo wiec git
  • 8103 / 909 / 0
@CzarnyWlad
Spokojnie z czasem wyjdzie Twoje ćpanie, zaczniesz przeginać, zarywać nocki, rodzice będą widzieć Ciebie na zwale albo nadmiernie pobudzonego czy zajebanego jakimś depresantem i zaświeci się czerwona lampka.Cpanie da się ukryć...do czasu.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 177 / 45 / 0
@UJebany
Mam mordeczko te czasy za sobą, kiedyś cpalem bez opamiętania i starzy widzieli.
Od jakiegoś roku ćpam z „głowa” i normalnie funkcjonuje o nockach i przekonaniu już nie ma mowy naprawdę rzadkość żebym ostro odjebal. Jak moja małżonka 2 lata nie zauważyła do dziś ze ćpam to inni tez się nie dowiedzą, wszystko już robię z głowa a ze w amfe się wjebalem no lipa ale staram się nie przesadzać i nie zajadać więcej niż te 0,3-0,5 dziennie.
  • 510 / 14 / 0
Według daty dołączenia do [h], jakieś 13-14 lat zabawy bez uświadamiania ludzi. W tym ciągi stim, opio, benzo, GBL. O dziwo jeszcze się da być incognito;)
Najtrudniej było maskować odstawki depresantów (litr GBL w miesiąc + benzo CT było wyczynem w pracy, podobnie półtoraroczny ciąg kodeinowy)
Powyższy post jest subiektywnym spostrzeżeniem z doświadczeń sennych usera.
Przed zastosowaniem, skontaktuj się z grabarzem i opłać kwaterę.
...since 2006
  • 1660 / 300 / 0
Z bliskich osób wie tylko moja droga... Wiedziała od początku, mówiłem, że jestem człowiekiem po przejściach i co konkretnie waliłem i robiłem. Myślę, że trzeba być całkowicie szczerym przed jedną, najbliższą osobą. Reszta nic nie wie. Aptekarki są spoko - z wieloma można szczerze pogadać na różne tematy. Nie wiem jak trzeba się zachowywać, żeby farmaceutki nie sprzedały interesującego nas specyfiku. Znam jednego takiego gościa, który potrafi do tej samej apteki przychodzić parę razy dziennie po syrop. I za każdym razem to samo - nie chcą mu sprzedać, bo ma u nich limit max 1 dziennie. Wkurwia się i awanturuje, że skargę złoży na nie, bo nie chcą mu wydać leku bez recepty w celach ponoć "leczniczych" %-D Mi, na przykład, jak zapomniałem, że święto na drugi dzień, to jak poprosiłem, że wyjątkowo dwie paki potrzebuję, to nie było problemu. Realizowałem też recepty dla sąsiadki, która ma problemy z chodzeniem, a były tam rzeczy typu alprazolam i raczej nie powinne mi tego wydać, będąc świadome, że jestem ćpunem, ale nigdy nie spotkałem się z obiekcją w tym wypadku. Zresztą, chyba wiedzą, że nie opierdolę cudzych leków, choćby nie wiem co.
Wybaczcie, ale nie odpowiadam na PMy nowych użytkowników w sprawie lekarzy, którzy wystawiają mi recki na IV-P. Ruszcie głową, panowie z komendy. A jak macie mniej niż 18 lat, to wypierdalać do szkoły, a nie bierzecie się za benzo za kasę starych.
  • 29 / 5 / 0
Miałem taki okres, w którym chełpilem się tym „kim kiedyś byłem”. Zupełnie się tego nie wstydziłem, teraz z perspektywy czasu myśle sobie, ze chyba miałem jakiś epizod manii, ze tak wszem i wobec wszystkim o tym mówiłem. Co za głąb.
  • 867 / 253 / 0
Nie przyznaję się, że coś biorę, dopóki nie wyczuję, że mój rozmówca też to prawdopodobnie robi. Wtedy najczęściej rzucam jakieś delikatne sugestie.
Raz półgłówka uwierał podgłówek, całą noc doskwierał mu ból,
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
  • 1067 / 205 / 0
W domu wiedzą nawet o waleniu w kanał. Nie gadamy o tym już bo stwierdzili wszyscy że nie potrafią mi pomóc i muszę sobie z tym poradzić sam.
O waleniu w kanał czy heroinie przestałem mówić nawet kumplom ćpunom. Lepiej to zostawić dla siebie. Kiedyś bardziej lubiłem się dzielić przeżyciami by potem żałować.
Ludzie mają zamknięte łby i kierują się stereotypami że sredniowiecza. Myślałem że tylko moi rodzice są zacofani ale większość młodych też. W dupie byli, gówno widzieli i opierają widzę na Urban legends. Przeciez większość z nich brała " te piguły maczane w heroinie co taka pizda była" ale jak ty zapalisz wyrzucają cię ze znajomych na fejsie. I chuj im w dupę, niech piją wódkę aż się zesrają. Nie bronię im, nie pytam jakim cudem ten syf im jeszcze przechodzi przez gardło i czy fajnie się naperdala babe.
I don't do drugs. I am drugs.
ODPOWIEDZ
Posty: 213 • Strona 20 z 22
Artykuły
Newsy
[img]
Mężczyźni z Teksasu skazani na więzienie. Podszyli się pod DEA, żeby ukraść narkotyki

Kary po kilka lat więzienia otrzymali mężczyźni z Teksasu, którzy podszywali się pod agentów DEA, próbując ukraść marihuanę z domu w południowym Oregonie. Celem było kilkaset funtów narkotyku. Kradzież została udaremniona przez interweniujących na miejscu policjantów.

[img]
Jechał pijany na terapię i wpadł prosto na patrol

Poranki bywają trudne, szczególnie gdy w organizmie wciąż krąży wczorajszy alkohol. W Bartoszycach w piątek 22 sierpnia policjantki ruchu drogowego zatrzymały rowerzystę.

[img]
Okultystyczne rytuały czy "zabawa" pod wpływem medycznej marihuany? Co wydarzyło się na Górze Cment

"Wszystko wskazuje na to, że ktoś uczynił sobie z cmentarza miejsce zabawy. Jak niebezpiecznej? Nie wiadomo. Być może pod wpływem leczniczej marihuany, której sprzedaż prowadzona jest tylko na receptę. Opakowanie po takim leku, leżało wśród świec, lampek, kartek z dziwnymi, niemożliwymi do odczytania tekstami, ale też monetami, drewnianymi figurkami i chustami."