Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
A co do cięcia małych roślinek; powiem z doświadczenia, żeby cokolwiek kopało muszą być co najmniej pąki kwiatowe, a i wtedy trzeba tych roślinek 3 razy tyle co makówek, więc raczej się to nie opłaca. Mleczko z roślinek przed uformowaniem makówek jest bardzo żadkie - wodniste i jest go mało.
27 marca 2019IvoPartisan pisze: No, mnie też to nie bardzo przypomina mak, ale może to jakaś egzotyczna odmiana. Inoziemcow, wcale nie musi być mleczka by działało, w małych roślinkach go nie ma a są gorzkie, można się tym porobić wpierdzielając odpowiednią ilość , wcale nie musi być ona jakaś astronomiczna. To przyjemniejszy akcent przy przerywaniu maku.
Ja pisałem z doświadczenia. Między 1977 a 1986 całe lato zbierałem z pól mleczko, a zaczynaliśmy już na początku maja. I braliśmy to do krwioobiegu a nie doustnie. Dopiero kiedy pojawiają się pąki coś klepie. Na mniejszych roślinkach trzeba ogromnych ilości. W maku jest około 36 - 38 alkaloidów, choć farmacja większość z nich uznała za nieaktywne, wszystkie są zasadami (alkalia) i wszystkie są gorzkie.
Co do tych nieaktywnych - miałem kiedyś starą farmakologię i farmakodynamikę niemiecką w której cytowano wyniki badań nad opium - wynikało z nich że niektóre z tych alkaloidów działają osłonowo na wątrobę, żołądek i wiele innych narządąw co sprawia że przyjmowanie opium jako całości jest mniej szkodliwe dla organizmu niż wyizolowanych alko jak morfina czy kodeina. Tym tłumaczono też lecznicze działanie na problemy trawienne którego morfina czy kodeina nie wykazują a papaweryna jedynie rozluźniające. opium zaś ma działanie synergiczne wielu alko z ktorych część nie ma nawet do dziś nazwy.
27 marca 2019IvoPartisan pisze: Wyraźnie czuć opiatową gorycz w małych roślinkach, wyniki badań mówią że morfina się pojawia już podczas kiełkowania, miałem wrażenie że po konsumpcji iluś tam sztuk, nastrój mi się poprawił. Nie mam dużej tolerancji, może tez ważny był rodzaj maku- to był mak turecki, z definicji wysokomorfinowy, bo tam uprawia się go głównie dla produkcji alkaloidów. Nie wiem jakie maki sadzono w latach 80-tych, ale z tego co mi wiadomo to nie wszystkie jednakowo klepały. Ale przynajmniej było ich dużo, trzeba było tylko uważać na chłopa z widłami :-). A Ciebie robi w ogóle przepłuczka z maku? Bo na tych ziarnach to tez jakoś dużo mleczka nie ma.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
