11 października 2018MaszMaila pisze: Leżałem na detoksie od benzodiazepin z chłopakiem który mył ręce do krwi.
.
Na zawnatrz spokoj, a w glowie jakies popieprzone shizy. Nie polecam.
Niektóre blizny mam do dziś a minęło już kilka lat
Przykład: strzelanie karkiem, ramionami i wszelkimi możliwymi stawami.
Jak ktoś wie w jaki sposób są zbudowane ludzkie stawy to jest świadomy tego, że w tej mazi powstają puste przestrzenie, które pękają przy zmianie położenia i powodują ten charakterystyczny dźwięk i że jest to automatyczne np. przy szybkim ruchu, który był poprzedzony dłuższym zastojem ciała, np. po wstaniu z łóżka. Ale ten dźwięk może denerwować, irytować, szczególnie jeżeli pojawia się często. Z czasem można wyrobić sobie nawyk strzelania stawami zaraz po wstaniu, żeby nie strzelały już później, przy losowych sytuacjach. Jeżeli zacznie się liczyć powtórzenia strzeleń to taki nawyk może urosnąć do rangi ciężkiej kompulsji, na którą zaczyna się zużywać niepotrzebnie czas przed każdą czynności wymagającej ruchu. Dodatkowo zapomnienie o wykonaniu tego natręctwa powoduje irytację na samego siebie i w efekcie "nadrabianie" tego jeszcze większą ilością powtórzeń. Efekt jest taki, że co bym nie robił to co jakiś czas muszę po prostu stanąć i zacząć napierdalać głową w różne strony, "wywalać" ręce do tyłu, kucać i kręcić biodrami, co wygląda komicznie np. w pracy.
Chciałem tylko podzielić się szybko swoim problemem.
Najczęściej gdy jestem w gronie znajomych i po spożyciu mj nachodzą mnie paskudne myśli,
czyli co by było, gdyby oni się dowiedzieli, że ja np. mógłbym być zboczeńcem - reszta leci już sama, jak woda w Niagarze, czyli walka z natręctwem, co kończy się jednocześnie jego nasileniem.
Problem z kontaktem, szczególnie z dziewczynami. Chujowe jest to, że to są moi znajomi na samą myśl, że takim działaniem mógłbym tak bardzo spierdolić tyle spraw i tak bardzo okryć się hańbą, wyrządzić krzywdę. Przecież nie chcę.
+ zdarzają mi się paranoiczne omamy słuchowe po alkoholu i po samej mj. w momencie ostrej fazy słyszę w mowie moich przyjaciół ukryte podteksty, wymierzone we mnie, przez co narasta we mnie agresja (która nigdy nie ma ujścia w postaci fizycznej, może słownej).
Rozumiesz Pan?
Właśnie przeczytałem post autora tematu i jestem zaskoczony, jak wiele informacji jest zbieżnych. Często rozmawiam też o tym ze swoją dziewczyną, więc jest wsparcie.
Postanawiam wobec tego zrezygnować totalnie z mj po latach lotów. Coś się w głowie niestety popierdoliło.
"Oni wiedzą"
"Widzą to w moich oczach".
"Jestem nienormalny" i tego typu atrakcje ;/
Spróbuję więc, jak ktoś wyżej pisał, zajmować myśli czymś innym.
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
