Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.
ODPOWIEDZ
Posty: 2166 • Strona 57 z 217
  • 22 / 2 / 0
Dobra przepraszam mała pomyłka zaszła z mojej strony, nie wiem czym sie kierowałem piszac że bateria trzyma godzinę, ale pisząc tamtego posta to na 100% byłem "Po" :D
Bateria trzyma znacznie dłużej np wczoraj od 21:30 do 1:20 w miedzyczasie ogladałem YT :)
Problem w Fenix mini jest wtedy gdy "popali" się np. rano do około połowy baterii i wieczorem chciałoby się zużyć do końca to jest tak że w kluczowym momencie braknie tej baterii jak już się zaczyna robić fajnie.


Teraz po Świętach albo po nowym roku zainwestuję w stacjonarkę Arizer 6.0 2018r i to dopiero będzie mocne przeżycie :D
  • 3244 / 553 / 0
19 grudnia 2018szmeges pisze:
z tego co palilem to x max v2pro/
szału nie ma
Dobrze, że jednak poczytałem ten temat, biorąc pod uwagę to, że sesja jest rozłożona na wolne upalanie się to nie opłaca się kupować elektrycznego waporyzatora będąc zielnym ćpunem. To bardziej dla leczniczej marihuany, albo palenia stricte rekreacyjnego w stylu familijnym. Aczkolwiek zaryzykuje i kupie sobie ten ręczny na zapalniczke w nadziei, że jednak zastąpi mi lufki, które lubie szybko spalić, redukując przy tym uczucie stresu wywołanego zadymionym pomieszczeniem i przepalonego gardła i pluc %-D
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 22 / 2 / 0
mery mery to mery mery nie ma różnicy czy medyczna czy nie medyczna, mi lufki zastąpiło ba nawet bongo ! Już się siekiery w kawalerce nie powiesi a to była jakaś masakra z tym dymem, z papierosów zrezygnowałem i nie palę ich od 11 listopada, ostatnio jak mi brakło baterii wieczorem to postanowiłem odpalić bongo i fuj jaki nie dobry ten dym łeeee bo się pożygam jak sobie przypomnę a z wapa to czysta przyjemność poezja smaku w ustach, a do tego stacjonarnego do dokupię sobie tych legalnych ziół na uspokojenie nerwów itp bo życie potrafi być stresujące.

polecam waporyzatory aby się nie truć dymem i dać odpocząć płucom :)
  • 240 / 45 / 0
^^
no jak dla mnie szkoda 600pln, ale młody sie uparł na tą zabawke, a teraz wiadra sadzi.
...a w pokoju ktos kleknal, z polykiem bedzie final...
  • 416 / 18 / 0
używam vapcap m i powiem tyle - już nie wrócę do klasycznego palenia :)
  • 181 / 52 / 0
Wapowanie jest sztos, nie mniej jednak czasem trzeba po prostu spalic klasycznego blancika.
  • 22 / 2 / 0
22 grudnia 2018Kommitum pisze:
Wapowanie jest sztos, nie mniej jednak czasem trzeba po prostu spalic klasycznego blancika.
Mi klasyczny blancik nie przeszedłby teraz przez gardło ponieważ wyeliminowałem każdy dym z moich płuc :)
  • 2302 / 399 / 0
ja również tylko vapo, efektywność przeogromna!
Uwaga! Użytkownik mietowy3 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 272 / 26 / 0
Ja również vapcap od jakiegoś czasu i musze powiedzieć że robi robotę, najwydajniejszy sprzęt do palenia jaki miałem. Do tego bezprzypałowy, i szybki w działaniu, nie to co vapo sesyjne, w sam raz do użytku na codzień
Ale jednak rush z wiadra jest czasem niezastąpiony
ehee
Pij eter, będziesz wielki
  • 22 / 2 / 0
25 grudnia 2018Triptamine77 pisze:
Do tego bezprzypałowy, i szybki w działaniu, nie to co vapo sesyjne, w sam raz do użytku na codzień
no co Ty opowiadasz, zanim odpalisz palnik to ja już jestem po dwóch chmurkach i też mam bezprzypałowy sprzęt :)
ODPOWIEDZ
Posty: 2166 • Strona 57 z 217
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.