Dokładnie tak. Ktoś nawet określił to wyżej jako curing - ja nazwałbym to recuring. Kwiatki, które kupujesz były najprawdopodobniej poddane temu "procesowi" tuż po wysuszeniu. Z czasem nabrały właściwego dla swojej odmiany zapachu i smaku oraz stały się mocniejsze (przez rozkład CBG do THC). Temat nie poddany temu procesowi będzie pachniał sianem, smakował źle i gryzł w gardło. Nie uzyska pełnego potencjału.
Trzymanie tematu w plastiku sprawia, że ten (temat) wysycha z czasem na wiór, bo plastik "oddycha" - szkło nigdy. Ja jakiś czas temu schowałem starą 5-tkę kupnego do słoika (normalnie w woreczkach, żeby się nie pomieszało) w którym robię curing swojego zbioru. Po kilku dniach temat odzyskał swój zapach i optymalną wilgoć (przez co świetnie się kruszy i ładnie pali). Wilgoć odzyskał przez to, że jest w 1 pojemniku z kwiatkami, które mają w sobie jeszcze sporo wody.
Jeśli schowasz do słoika kwiatki, które straciły za dużo wilgoci, to proces nie ruszy - wtedy trzeba przekazać wilgoć np przez włożenie czegoś świeżego (skórka z cytryny, listek sałaty, obierek z jabłka...) do słoika na jakiś czas.
I wiesz, co? Nie było absolutnie żadnej różnicy w mocy, nawet przy tak bardzo niezalecanym wysuszeniu świeżo ściętego pączka w... kuchence mikrofalowej. Wysuszony w ten sposób materiał nie kopał wcale mniej niż curingowany po tygodniu, dwóch, trzech i miesiącu.
Ja z kolei zauważyłem wyraźną zmianę - może nie w mocy, ale w długości upalenia. Świeże trzymało mnie 30 minut (sam head high) i nagle koniec. Ten sam temat po miesiącu w słoiku działa zdecydowanie dłużej i wykazuje większe spektrum efektów (body high).
Poprawa zapachu i smaku jest niepodważalna - w tym momencie zamknięty słój owinąłem reklamówką, a dalej "śmierdzi" z szafy coraz bardziej. Otwarcie słoja nie pozostawia wątpliwości - bucha coraz mocniej.
Temat zdecydowanie lepiej kruszy się też w palcach, a dym stał się łagodniejszy.
26 listopada 2018jezus_chytrus pisze: @kaneshiro
Jeśli tak, to rozejrzę się za jakimś kompaktowym szklanym słoiczkiem
Pytam, bo myślałem dotąd, że dylematy typu "trzymać w szkle czy plastikowym pojemniku" dotyczą ludzi, którzy mają jakieś duże ilości i trzymają to np. kilka miesięcy co najmniej.
I przy okazji- czy gotowe kupione można (nie mając pojęcia o uprawie) samemu na własną rękę np. curringować dla aromatu w skórkach cytrusów, czy istnieje ryzyko wdarcia się pleśni?
Zawsze warto trzymać w szkle - nawet jeśli to zapas na 3 dni.
Na wstępie oceń stopień wysuszenia tematu krusząc go w palcach. Jeśli jest odpowiedni (nie rozpada się w pył i ładnie klei palce), to chowasz i nie musisz się niczym martwić.
Jeśli jest suchy na wiór, możesz wrzucić do słoika kilka kawałeczków skórki z cytryny (temat przesiąknie tym zapachem), lub kawałeczek skórki z jabłka / marchewki (wtedy temat nie przesiąknie obcym zapachem).
Czytałem, że materiał, który został sztucznie nawilżony, jest bardziej podatny na pleśń - musisz wtedy raz dziennie otworzyć słoik, żeby nadmiar wilgoci odparował i "wymieniło się" powietrze.
przeniesiono i połączono tematy — czoug
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Heroina ukryta w cegłach. Ponad tona zatrzymana w Porcie Gdynia
Wspólne działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do przejęcia ponad tony heroiny o czarnorynkowej wartości blisko 220 milionów złotych. To największe zabezpieczenie narkotyków w takiej ilości od dekady na terytorium Polski, a szczegóły tej spektakularnej akcji przedstawili na specjalnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
