Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
Ale innych jak najbardziej zachęcam do tego by spróbowali uwolnić się od nałogu i zaczęli dążyć do trzeźwości to trzeźwe życie potrafi być naprawdę zajebiste. I czym prędzej tym lepiej bo później zaczynamy sobie uświadamiać ile żeśmy przejebali czasu, ile straciliśmy życia, najfajniejszych lat młodości w pogoni za hajem... Człowiek w końcu idzie na terapię w wieku lat 30+ i jak zaczyna trzeźwieć to te rzeczy zaczyna dostrzegać... Że nigdzie w sumie nie był, że za dużo nie widział, że nie jeździł na nartach, na rowerze, nie biegał, nie uprawiał innych fajnych sportów, że znajomi w okół już jakieś żony mają, z jakimiś dziećmi zapierdalają po parkach itp a my ? A my parę rozjebanych związków, bo ten głupi partner jeden z drugim nie chciał kurwa zaakceptować tego że ćpie... Się czepiał i miał pretensje!! Zupełnie bez serca. Pewnie nas nie kochał! Tak że patrzymy na nasze życie już przetrzeźwiałym umysłem, z pomocą terapeuty i grupy i zaczynamy to wszystko sobie uświadamiać, że nasze dotychczasowe życie to łzy i zgliszcza. Wtedy jest jeszcze ciężej uciągnąć to wszystko bo dodatkowo, jakby mało było że nie zażywamy naszych ukochanych substancji które przez tyle lat były sensem życia, to jeszcze deprecha i dół związany z tymi wszystkimi stratami które dopiero teraz widzimy. Bo wcześniej nawet jak coś tam docierało do Nas to było "a chuj tam.... wali mnie to"....po czym dociskało się tłoczek czy tam inną rzecz i innego najlepszego przyjaciela, którego w siebie wrzucaliśmy...
Tak że jak ktoś już zaczyna zauważać u siebie problem to niech leci po pomoc jak najszybciej bo szkoda czasu a samo się zazwyczaj nie naprawia...
Witam się powoli z detoksem, bo jestem psychiczne gówno. Siedziałabym tyko z igłą
31 października 2018zolpi pisze: Ten jebany tramal zaczyna mnie wkurwiać jego działanie. Nie biorę skręt biorę tez chujowo - tak ciężko zamiast lekko mimo rolek, zopiklonu zolpidem czasami zadziała. A tak poza tym to nic już na mnie nie działa ani oksykodon ani morfina podskórnie/dożylnie.
Witam się powoli z detoksem, bo jestem psychiczne gówno. Siedziałabym tyko z igłą
Wspaniała przyszłość przed Tobą generalnie. Takich noodow i wjazdów to wszyscy będą Ci zazdrościć;>
31 października 2018eth0 pisze: Zawsze to lepsze życie niż gnicie w łóżku z depresją %-D
A myśl o detoksie pojawiła się z racji słabego działania, ale też ten mechanizm straty, że jestem na tyle słaba i wjebana że nie potraafię spędzić z drugim człowiekiem jednego dnia, bo tylko "ale bym zajebala, ale bym zajebała..."
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne
Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Przemycali narkotyki z Hiszpanii w sklepach i automatach paczkowych. Rozpoczął się proces
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces przeciwko trzem zatrzymanym i aresztowanym mężczyznom z Gdyni, Suszu i Bochni oskarżonym o przemyt narkotyków z Hiszpanii. Trafiały one do Polski za pośrednictwem firm kurierskich.
