Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
Dr Flave pisze:Wie ktoś kiedy będzie jakiś bf w polsce ?
08 lutego 2006Camilleri pisze: Narkomanem jest się przez całe życie, ale ciąg to tylko epizod.
"Rutyna to rzecz zgubna "
Im wiem więcej tym mniej mówię
Oczywiście, ze jest możliwe. Jednak na patrząc z pozycji producenta nastawionego na zysk takie działanie jest bezcelowe. Moim zdaniem wszystko będzie szło w kierunku krótko działających opio. Ekonomia nałogu oczami producenta jest ważniejsza, niż ekonomia nałogu widziana waszymi oczami. Pomijam tu aspekt celowosci brania nieznanych nietestowanych opio. Pół biedy, gdy substancja x została odrzucona że względu na trudności syntezy, a nie z innych względów. Zresztą jak trafnie kiedyś Oxan zauważył bardzo często synteza związku nie stanowi wyzwania - problemem jest izolacja względem innych zanieczyszczeń poprodulcyjnych. Już widzę jak producent inwestuje w chromatografie preparatywna i wycina pik do frakcji żebyście mieli czysty stuff. Nawet bardziej złożona krystalizacja jest pewnie olewana. Ale może się mylę - czego użytkownikom z całego serca życzę.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu
W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
