Substancje psychoaktywne, których działanie polega na osłabieniu transmisji bodźców zewnętrznych do mózgu.
Więcej informacji: Dysocjanty w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 464 • Strona 44 z 47
  • 224 / 12 / 0
Jestem po pierwszych testach.

Metoda podania
- wapo.

Sypałem na oko do fajki, do palenia zioła. Fajka obok na biurku. Tak jak zostało napisane w podsumowaniu informacji nie ma żadnych hamulców. Wywaporyzowałem niespełna gram w ciągu nocy.

Moje odczucia?

Mega zajebiste dyso, momentami miałem odcinkę i nie wiele pamiętam, ale poza tym to wspaniałe odczucie dysocjacji (uwielbiam je) plus tego niesamowita mania (cały świat stoi otworem) i niesamowicie dobre samopoczucie. Przyjemność płynąca z całego ciała. Mega przyjemnie aż nie mogłem się powstrzymać przed waporyzacją.

To była głupota bo rano najpierw ni z tego ni z owego dostałem naprawdę mocnej tachykardii, ale o dziwko miałem na prawdę wyjebane w to. Mimo wszystko z rozsądku wsiadlem do autobusu, by podjechać na izbę przyjęć. Po drodze przeszło i wróciłem.

Troche się nastraszyłem, bo nigdy nie miałem tak silnej tachykardii. Po powrocie potężny dołek serotoninowy (płacz bez powodu i bardzo obniżony nastrój). Czy to działanie na receptory opiopidowe czy serotoninowe nie wiem. Było przyjemniej niż po MDMA, ale z drugiej strony ten typowo serotoninowy dołek charakterystyczny dla zjazdu po nocy na gramie metylonu iv.

Dym idealny (w końcu freebase). Nie gryzie, w ogóle go nie czuć.

Następnie mocna biegunka o chemicznym zapachu (jednak toksyczny).

Drugie podejście na wieczór tego samego dnia (po odespaniu).

Zastosowałem metodę, w której do każdej waporyzacji musiałem specjalnie wstać, przejść przez pokój i wrócić na miejsce. Poskutkowało to zdecydowanie większą kontrolą. Znów ukochane uczucie dysocjacji i przyjemność płynąca z całego ciała (ale już dużo słabiej). Brak problemu ze snem.

Podsumowanie:
bardzo piękny dysocjant metodą wapo, ale trzeba opracować odpowiedni sposób kontroli, który będzie działał. Zero oevów/cevów (u mnie to norma). Brak wejścia. Warto poczekać chwilkę na efekty. Dawkę ciężko mi ustalić. Jak zawsze ćpałem na wyczucie, znając mój organizm.
“know your body, know your mind, know your substance, know your source
Jednak przerobienie grama w noc to bardzo słaby pomysł i nikomu go nie polecam, aczkolwiek zamówiłem 5g, bo nie chcę powtórzyć sytuacji odkrycia pięknego dyso przed delegalem zbyt późno by zamówić większą ilość. Dla fanów odmiennych stanów świadomości po dyso imho pozycja obowiązkowa.

Mimo wszystko apeluję o ostrożność z tą substancją!!

-------------------------

Edit: Miałem na mysli, że niby jak opio - nie MDMA.

Trzecia próba skończyła się niesamowicie mocnym wjazdem. Momentami, aż za mocno mimo, że zwapowałem dużo mniejsza ilość.

Proszę o scalenie.

Scalono. taurinnn
Ostatnio zmieniony 24 października 2018 przez taurinnn, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Scalenie.
Mój prawnik nigdy nie potrafił zaakceptować tej często odkrywanej przez byłych ćpunów prawdy, że można mieć o wiele większy odlot bez dragów.
  • 84 / 8 / 0
Donosowo przyjęte ok. 50mg skończyło się silną anhedonią, nieprzyjemnym wyłączeniem uczuć. Nie podobała mi się ta faza. Dodam, że po wciągnięciu prawą dziurką nosa, strasznie zabolała mnie od tego prawa zatoka, ucho, oko, i od kilku dni mam gęsty, żółty katar z tej właśnie prawej dziurki nosowej. Miał ktoś z Was tak?
  • 916 / 171 / 0
Norma. Wysuszona śluzówka i trochę ropieją. Wszyscy mieli. Jutro minie.
Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni ho aj ho i w butelce rum. Pij na zdrowie resztę czort uczyni.
  • 46 / / 0
14 stycznia 2016soltys94 pisze:
Mówicie, ze podanie I.M. jest najwydajniejsze, ale nie będę się w to bawił bo nioe mam warunków i doswiadczenia. Jaka droga podania jest jeszcze zadowalająca? Pod język? Aktualnie wypiłem z kwaskiem cytrynowym troche tej difki i czekam na efekty. No i drugie pytanie jak to podawać sniffem, bez kwasku chyba, co nie bo z kwaskiem by wypaliło nos, czy wgl nie warto sniffem bo to marnotrawstwo ?
Stary post, ale może kogoś zainteresuje temat podania per klama. Ja mieszam czysty kwas asparginowy ( wit.C) w prochu z dpd i po nawilżeniu nosa sprejem z wodą morską, wyciągam snifem. Jak dla mnie wchodzi dość gładko i co ważniejsze z silniejszym działaniem. Fakt dawki używam niewielkie do 50mg dpd i max 1 mniejsze dorzutki w ciągu dnia.

---------------------------


ywgdbay pisze: ↑
15 października 2018
Donosowo przyjęte ok. 50mg skończyło się silną anhedonią, nieprzyjemnym wyłączeniem uczuć. Nie podobała mi się ta faza. Dodam, że po wciągnięciu prawą dziurką nosa, strasznie zabolała mnie od tego prawa zatoka, ucho, oko, i od kilku dni mam gęsty, żółty katar z tej właśnie prawej dziurki nosowej. Miał ktoś z Was tak?
Dla polepszenia przyjemnych wrażeń warto dodać do pdp nieco DXM (ok 1 pletau, ja biorę 90mg na 50 dpd) większy plusz. ;-)

Scalono. taurinnn
  • 84 / 8 / 0
Re: Difenidyna
Nieprzeczytany post autor: ywgdbay »
23 października 2018Huxley11111 pisze:
Dla polepszenia przyjemnych wrażeń warto dodać do pdp nieco DXM (ok 1 pletau, ja biorę 90mg na 50 dpd) większy plusz. ;-)
Planuję podobnie, albo z DXM albo z 2'-Oxo-PCM, w trakcie krechy DPT i balony N2O. Ciekaw jestem co zobaczę, gdzie mnie to zaprowadzi ;)
  • 837 / 78 / 0
Jedno jest pewne: będzie bardzo mocno. Uważaj na siebie :-) .
DPD ma strasznie specyficzny i mocny jak dobrze pamiętam jakby dopaminowy wjazd i nieogar. Ogólnie w tabeli dyso lokuje to gdzieś na średnim miejscu, ale z psychodelikami też miksowałem i momentami było aż za mocno.
Who Jah bless, let no man curse
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
  • 119 / 8 / 0
A czy ktoś wie może jak jest z legalnością tegoż odczynnika w PL?
  • 36 / 2 / 0
nie ma difenidyny sklasyfikowanej do danej grupy substancjiw rozporzadzeniu 2018 ale chyba podlega pod prawo analogowe
musisz przeczytac rozporzadzenie
  • 3251 / 359 / 2
Chyba nie ma nielegalnego analogu dpd.
L-8a - blog neurofarmakologiczno-empiryczny
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM

Pozdrawiam %-D
  • 3651 / 999 / 2
difenidyna się nie załapała do Rozporządzenia. I dobrze. Jest jeden z najlepszych związków do upregulacji.
sky is the limit
ODPOWIEDZ
Posty: 464 • Strona 44 z 47
Newsy
[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania

Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.