Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
Oraz jakie niesie to za sobą zagrożenia dla naszego zdrowia, mile widziane szczegóły co do wydzielanych toksyn.
Sam od dłuższego czasu jaram hel, a nie mam pojęcia co sie wtedy dokładnie dzieje, i co do swoich płuc wtedy wciągam.
Bo niby np. ziemniaki w ognisku zawijam w folię, a raczej nic złego się z nimi nie dzieje, czy to do pieczenia itp. I nie wydaje mi się, żeby to miało jakiś zgubny wpływ. No, ale skądś się przecież wzięło, że palenie niszczy zęby.
Hurra, diese Welt geht unter
www.beztoksyn.pl pisze: Każdy z nas jest narażony na wpływ szkodliwych substancji, które znajdują się w naszym najbliższym otoczeniu.
Do najczęściej spotykanych substancji toksycznych należą pestycydy, polichlorowane węglowodory oraz dioksyny, które powstają podczas spalania roznych smieci... ale ktore dokladnie sa w foli to nie mam pojecia. Szkodliwe substancje chemiczne wnikają do organizmu przez skórę, płuca i układ pokarmowy
Zwiazki glinu wystepuja miedzy innymi w]pokarmach pieczonych w foli aluminiowej[/color],
-puszkowych napojach ,
-konserwantach uzywanych w produkcji pieczywa i proszku do pieczenia.
-itp :-D
Nadmierna koncentracja glinu w tkance mózgowej człowieka prowadzi do zaburzeń pamięci, demencji a nawet choroby Alzheimera.... to Twoje skutki uboczne heheh uwazaj lepiej KeloT bo z pamiecią już mamy coś nie tak :moody:
Jeżeli pisze ze toksyny wystepuja w pokarmach pieczonych w foli aluminiowej, to oznacza nic innego ze pod wplywem wysokiej temperatury toksyny wydostaja sie ze sreberka i przedostaja sie do pokarmu a w naszym przypadku toksynki dostaja sie prosto do pluc...
Kurde nie zle musze miec pluca :#:
mam nadzieje ze cos pomoglo - pozdro
Mam pytanie odnosnie opalania folii aluminiowej przed paleniem helu, czy Wy tez tak robicie i co o tym wiecej wiecie, podobno pomaga jakos i niweluje w jakims stopniu toksyny. Ale to jest tak ze mi pokazal znajomy, żeby opalać, jemu inny znajomy, a tamtemu jeszcze inny, ciekawe tylko czy to ma sens....a może to szkodzi???
Jasne kretyni, to nie heroina tylko sreberkiem sie trujecie ]
A może gdzieś robią specjalna folie dla browniarzy...wiesz taka nisko-toksyczna, jak kola dietetyczna ;]]
Jasne kretyni, to nie heroina tylko sreberkiem sie trujecie ]
No wlasnie nie ktorzy tego nie wiedza i dlatego o tym piszemy :moody:
Jak chcesz szczegolow KeloT to moze jakiegos eksperta chemika zapytaj nie wiem co dokladnie sie tam wydziela ale pisze ze toksyczne metale... co Ci z fachowych nazw jak i tak nie zpamietamy :rolleyes: ..truje too truje.. nikt nas nie wyratuje:P:P
pozdro miśQ
Nie wiem czy wiecie, ale przed paleniem brauna trza folię opalić. Grzejecie od dołu, od tej błyszczącej strony (bo się pali na tej matowej), i grzejecie póki ten smród nie poleci tej chemii... Cała powierzchnię trzeba opalić.
Taka folia jest już mniej toksyczna. I tak się pali. A ja się za późno o tym dowiedziałem, bo 98% heleniarzy, których znam to pukają, więc nie dali mi rad jak palić. Dopiero jeden palący znajomy mi pokazał, że trza opalić folię, żeby te toksyny uciekły w powietrze.
Podczas opalania będzie czuć taki smród. Może właśnie dlatego, niektórzy z Was, rzygają podczas palenia brauna?
Opalajcie folie i wdychajcie szatana w postaci dymu... Ja się odtruwam.
Pozdrawiam.
P.S.
Jestem heleniarzem, z krótkim starzem, zaledwie pół doku, pierwszy raz zajarałem 2 lipca, potem 3 miechy w ciągu potem odtrucie, a teraz okazyjnie, raz nie 2 miesiące się zdarzy zajarać setkę.
P.S. 2
KeloT pisze:Mam pytanie odnosnie opalania folii aluminiowej przed paleniem helu, czy Wy tez tak robicie i co o tym wiecej wiecie, podobno pomaga jakos i niweluje w jakims stopniu toksyny. Ale to jest tak ze mi pokazal znajomy, żeby opalać, jemu inny znajomy, a tamtemu jeszcze inny, ciekawe tylko czy to ma sens....a może to szkodzi???
[quote="Moj2i"]
Jebany pajacu wystarczy pomyslec kilka sekund, zeby wiedziec ze te 3 konta naleza do 1 osoby ]
Szkoda klwaiatury;]
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
