Mi chodziło chyba o to:
https://swietygrzybog.blogspot.com/
swietygrzybog.blogspot
bądź to:
https://botanicscience.blogspot.com/201 ... r.html?m=1
Amanita muscaria - eliksir nieśmiertelności cz.1
lub też to:
https://ulvhel.wordpress.com/2017/09/16 ... a-narodu/
Soma nadzieją na odnowę moralną narodu
Możliwe, że też o jakiś zupełnie inny artykuł. Generalnie muszę przeczytać je wszystkie jeszcze raz + ten, który podlinkowałeś. Tak czy inaczej ja nadal będę suszył w piekarniku, ale może kiedyś zrobię to w inny sposób.
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
Trzeci... spoko, takie dyskordiańsko-okultystyczne klimaty. Jakiejś konkretnej wiedzy na temat poruszany przez nas? Średnio.
Drugi link natomiast wskazuje na rośliny o których nie słyszałem, a mogą mieć pewien potencjał. Szkoda, że w moim rejonie tak rzadko występujące.
Jak suszysz to proponuję eksperyment. Sam taki rozważam. Ludzie twierdzą, że temperatura powyżej 100 stopni zabija całą magię. Kiedyś gotowałem muchomory. Jadłem ilości odradzane przez wszystkich. Efekt? Znikomy. Może faktycznie, nie ma co przegrzewać naszych grzybów.
Chodzi o klasyczna forme przygotowania (wywar, ekstrakcja, oczyszczenie).
Palilem z przygotowaniem do marihuany zgodnie z instrukcjami od starszych, bardziej swiadomych, oczywiscie, ze dzialalo i uzupelnialo MJ perfekcyjnie, gdzie w moim przypadku przy MJ solo zawsze lubilem wypic piwko tak tutaj przechodzilo to na zupelnie odrebne tory z dodatkowymi atrakcjami sedacja, dodatkowe atrybuty odczuwania, wizja poprawiona znacznie, poczucie ciala na+.
Szczerze niezbyt mam czas i ochotę na jakieś rytualne suszenie przy ognisku, a już z pewnością nie mam opcji trzymać tego w domu do grudnia więc jak coś nadal będę eksperymentował z suszeniem w piekarniku. Muszę poczytać w jakiej temperaturze to robiłem w tamtym roku, bo nie pamiętam, ale na 100% w mniejszej niż 100 stopniu celcjusza. Ususzone zawsze wrzucam na wagę i konsumuję. Skończyłem CHYBA na 15g i miałem lekkie wizuale, ale stan zdecydowanie bardziej przypominał taki po zażyciu jakiegoś gaba, zresztą z pewnością już to opisywałem.
Może, może kiedyś spróbuję tych szamańskich sposobów (poza piciem moczu - pitne złoto alchemików kurwa no nie %-D ).
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
@ControlPoliToxy - nie widzę nic szamańskiego w propozycjach które przełożyłem z cytowanych przez Ciebie lektur. Autor pisał z serca, ale starał się pisać konkretnie. Szkoda, że przypisów zapomniał zrobić. Niemniej, temp. ok 70 stopni, pewnie 2-4 godziny. Jak masz piekarnik i warunki by tak to suszyć to powinieneś uzyskać pożądany efekt. Ja takiego piekarnika nie mam. Pozostaje mi szukanie odpowiedniej metody. Podobno dobrze aby miały złotawy połysk po wysuszeniu. To znaczy, że temperatura była odpowiednia. Lub coś w tym stylu. Szczęśliwie z tymi grzybami, senność i rzyganie to najgorsze co może nas spotkać. Przynajmniej przy sporadycznym jedzeniu.
30 sierpnia 2018Halcyon pisze:
Jak suszysz to proponuję eksperyment. Sam taki rozważam. Ludzie twierdzą, że temperatura powyżej 100 stopni zabija całą magię. Kiedyś gotowałem muchomory. Jadłem ilości odradzane przez wszystkich. Efekt? Znikomy. Może faktycznie, nie ma co przegrzewać naszych grzybów.
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
Ja w większości z jednego i nie są mocne te amanity, a nie wiem jak inne może raz w życiu zebrałem z innego. No i zawsze piekarnik poza raz zrobionymi nieudolnie na patelni, ale to pierwszy raz i mało i raz prawie surowymi %-D , ale to tylko rzygałem.
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.
