Wątki traktujące o muchomorze czerwonym (Amanita muscaria).
ODPOWIEDZ
Posty: 3690 • Strona 294 z 369
  • 837 / 78 / 0
[mention]Halcyon[/mention]
Mi chodziło chyba o to:
https://swietygrzybog.blogspot.com/
swietygrzybog.blogspot

bądź to:
https://botanicscience.blogspot.com/201 ... r.html?m=1
Amanita muscaria - eliksir nieśmiertelności cz.1

lub też to:
https://ulvhel.wordpress.com/2017/09/16 ... a-narodu/
Soma nadzieją na odnowę moralną narodu

Możliwe, że też o jakiś zupełnie inny artykuł. Generalnie muszę przeczytać je wszystkie jeszcze raz + ten, który podlinkowałeś. Tak czy inaczej ja nadal będę suszył w piekarniku, ale może kiedyś zrobię to w inny sposób.
Who Jah bless, let no man curse
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
  • 45 / 7 / 0
No właśnie, pierwszy link, gdy się wczytasz, całą swoją treść bazuje na przytoczonej przeze mnie książki. Tam nawet są bezpośrednie cytaty i rekomendacja tej książki.

Trzeci... spoko, takie dyskordiańsko-okultystyczne klimaty. Jakiejś konkretnej wiedzy na temat poruszany przez nas? Średnio.

Drugi link natomiast wskazuje na rośliny o których nie słyszałem, a mogą mieć pewien potencjał. Szkoda, że w moim rejonie tak rzadko występujące.

Jak suszysz to proponuję eksperyment. Sam taki rozważam. Ludzie twierdzą, że temperatura powyżej 100 stopni zabija całą magię. Kiedyś gotowałem muchomory. Jadłem ilości odradzane przez wszystkich. Efekt? Znikomy. Może faktycznie, nie ma co przegrzewać naszych grzybów.
  • 42 / 1 / 0
Szukam przepisu od wielu lat, by przejsc przez to spotkanie godnie.
Chodzi o klasyczna forme przygotowania (wywar, ekstrakcja, oczyszczenie).

Palilem z przygotowaniem do marihuany zgodnie z instrukcjami od starszych, bardziej swiadomych, oczywiscie, ze dzialalo i uzupelnialo MJ perfekcyjnie, gdzie w moim przypadku przy MJ solo zawsze lubilem wypic piwko tak tutaj przechodzilo to na zupelnie odrebne tory z dodatkowymi atrakcjami sedacja, dodatkowe atrybuty odczuwania, wizja poprawiona znacznie, poczucie ciala na+.
  • 837 / 78 / 0
No chodziło mi o pierwszy.
Szczerze niezbyt mam czas i ochotę na jakieś rytualne suszenie przy ognisku, a już z pewnością nie mam opcji trzymać tego w domu do grudnia więc jak coś nadal będę eksperymentował z suszeniem w piekarniku. Muszę poczytać w jakiej temperaturze to robiłem w tamtym roku, bo nie pamiętam, ale na 100% w mniejszej niż 100 stopniu celcjusza. Ususzone zawsze wrzucam na wagę i konsumuję. Skończyłem CHYBA na 15g i miałem lekkie wizuale, ale stan zdecydowanie bardziej przypominał taki po zażyciu jakiegoś gaba, zresztą z pewnością już to opisywałem.
Może, może kiedyś spróbuję tych szamańskich sposobów (poza piciem moczu - pitne złoto alchemików kurwa no nie %-D ).
Who Jah bless, let no man curse
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
  • 515 / 71 / 0
Są już u was muchomory ? U mnie nic ( północno wschodnia )
  • 3215 / 419 / 0
Wciąż nic (centrum), ale mniemam, że to kwestia kilku porządnych deszczy, ażeby pokazały się pierwsze sztuki
Uwaga! Użytkownik Fatmorgan nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 45 / 7 / 0
Regularnie zerkam na grzyby.pl. Coś tam popadało, ale u mnie w rejonach sucho. Nawet jak 2 dni padało to i tak wszystko od razu wsiąkło, a potem wyparowało. Jeśli rasowi grzybiarze składają meldunek że znajdują 0-5 grzybów jadalnych na godzinę.... to nie ma sensu póki co. Czekamy. Wrzesień ma być ciepły. Może październik?

@ControlPoliToxy - nie widzę nic szamańskiego w propozycjach które przełożyłem z cytowanych przez Ciebie lektur. Autor pisał z serca, ale starał się pisać konkretnie. Szkoda, że przypisów zapomniał zrobić. Niemniej, temp. ok 70 stopni, pewnie 2-4 godziny. Jak masz piekarnik i warunki by tak to suszyć to powinieneś uzyskać pożądany efekt. Ja takiego piekarnika nie mam. Pozostaje mi szukanie odpowiedniej metody. Podobno dobrze aby miały złotawy połysk po wysuszeniu. To znaczy, że temperatura była odpowiednia. Lub coś w tym stylu. Szczęśliwie z tymi grzybami, senność i rzyganie to najgorsze co może nas spotkać. Przynajmniej przy sporadycznym jedzeniu.
  • 4024 / 375 / 951
30 sierpnia 2018Halcyon pisze:

Jak suszysz to proponuję eksperyment. Sam taki rozważam. Ludzie twierdzą, że temperatura powyżej 100 stopni zabija całą magię. Kiedyś gotowałem muchomory. Jadłem ilości odradzane przez wszystkich. Efekt? Znikomy. Może faktycznie, nie ma co przegrzewać naszych grzybów.
Ja tam od lat konsekwentnie polecam suszarkę do włosów. Pracochłonne, ale wrzuciwszy ususzone tą metodą grzyby do bulionu warzywnego, odbyłem po 4 kapeluszach podróż życia. W mniejszych ilościach działały za każdym razem, przy czym mam na myśli wyraźne działanie na jawie, nie indukowanie osobliwych snów.
Mądraś/mądryś? Weź coś upichć! - Kuchnia [H]yperreala
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
  • 837 / 78 / 0
Zbieracie z różnych spotów czy ciągle tych samych?
Ja w większości z jednego i nie są mocne te amanity, a nie wiem jak inne może raz w życiu zebrałem z innego. No i zawsze piekarnik poza raz zrobionymi nieudolnie na patelni, ale to pierwszy raz i mało i raz prawie surowymi %-D , ale to tylko rzygałem.
Who Jah bless, let no man curse
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
  • 3455 / 1123 / 0
Jedna z bardziej rozczarowujących substancji jakie dane mi było spożywać, wszak to klasyczny deliriant.
Guide do Nikotyny w Stymulantach Roślinnych.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:

misspillz.blogspot.com
ODPOWIEDZ
Posty: 3690 • Strona 294 z 369
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Więzienie za 0,11% przekroczenia?

Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.

[img]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę

Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.